Wpisy z Czerwiec, 2008

Czy zmiana dostawcy oznacza zmianę możliwości ?

Poszedłem po chleb i pytam, który jest dobry. Sprzedawca odpowiada ten jest dobry i ten jest dobry i tej jest dobry. Pytam więc, a gdyby Pan miał teraz kupić to jaki by Pan wybrał dla siebie?

A wie pan, ja kupuję codziennie inny.

Dobra koncepcja myślę. Jeżeli jedna piekarnia coś zepsuje lub coś dodaje czego nie chcesz, to tym samym zmniejszasz szansę zachorowania, kupując codziennie od innego piekarza a przy okazji orientujesz się lepiej w rynku pieczywa.

Bo wie pan, kontynuuje sprzedawca, to jest tak, kupujesz świetne wędliny u jednego rzeźnika, a za pół roku jakoś robią się gorsze więc idziesz do drugiego dobrego rzeźnika i tak w kółko.

Czy to oznacza, że natura chce nam coś podpowiedzieć? Ciekawe co to oznacza dla Ciebie?

Ciekawe co to oznacza dla przedsiębiorczości?

Tak na pewno to oznacza zmianę, a sama zmiana może spowodować rozwój.

Rozmowa przy obiedzie

Z córką.

– Chcesz do drugiego dania zsiadłe mleko?

– Przecież wiesz, że nienawidzę mleka?

Wyciągam rękę i jej gratuluję. Córka rozpromieniona. Po czym walę.

– Jest to jedna z niewielu rzeczy, które robisz dobrze.

Rany co ja powiedziałem. Sekunda milczenia trwa jakby wieczność. Po czym dodaję.

ale… jest to jedna z wielu rzeczy, które robisz bardzo dobrze.

Czasami popełniamy w relacjach z bliskimi błędy. Chodzi jednak o to jak szybko je naprawiamy. Im szybciej tym lepiej.

Czy traktujesz sukces jak DODA?


Sukces może być większym ograniczeniem niż porażka. Z porażki – uczysz się. Wzrastasz. Z sukcesu niczego się nie uczysz. Spoczywasz na laurach, bo przecież już odniosłeś sukces.

Jakie jest więc rozsądne rozwiązanie? Wydaje mi się, że do sukcesu należy podchodzić jak Doda. Po prostu należy ci się i już. Sukces jest Tobą i w Tobie. Jesteś sukcesem. To Twój normalny stan. Bierzesz co Twoje, uprzednio dając innym odpowiednio więcej.

To jest wkład Dody do teorii sukcesu. Wystarczy naśladować jej postawę i działania ,a będziesz miał sukces, który jest stanem normalnym.

No może trochę przejaskrawiłem, ale tylko trochę.

Poznaj moc Imaginering!

To termin wymyślony przez Walta Disneya dla opisania procesu, którego używał do formułowania marzeń i przekształcania ich w rzeczywistość. Proces ten zwany jest strategią Disneya i został zmodelowany przez Roberta Diltsa. Osobiście sam proces znałem od wielu lat. Nawet stosowałem go. Miałem też okazję widzieć jak robi to sam Robert.

Jednak to wszystko nic! Prawdziwą siłę i jego niezwykłą moc poznałem przechodząc proces z Mariuszem realizując nowy dla nas projekt.

Strategia Disneya.

Było trzech Disneyów. Marzyciel, Realista i Krytyk. Przechodząc przez proces każdy stan musi odbywać się w innym miejscu. Najlepiej, gdy są to oddzielne pokoje. Jak my to robiliśmy? Marzycielami byliśmy w mieszkaniu Mariusza. Realistami u mnie w biurze. Krytykami w opuszczonym, zakurzonym biurze pełnym starych papierów, podobnym bardziej do wysypiska śmieci niż do biura.

Marzyciel– wyobraź sobie co jest możliwe. Wchodząc w stan kreatywności puść wodze całkowitej fantazji. Śnij na jawie. Stwórz świat , do którego ludzie chcą przynależeć. Marzenie to początek pracy twórczej. Zobacz wiele możliwości. Stwórz wiele rozwiązań i wyborów. Kreuj formy i kształty rozwiązań. Czyń cuda. Zobacz pasmo niezwykłych przygód. Niech temat sam się rozrasta i płynie. Zobacz jego piękno. Usiądź wygodnie. Wyprostuj się. Przyjmij wygodną odprężona pozycję. Zanim zaczniesz, przypomnij sobie chwile, kiedy byłeś w takim stanie. Wejdź do nory Alicji.

Marzycielami byliśmy ponad dwie godziny i już w tym dniu żaden z nas nic innego nie zrobił. Marzenia pomimo ich piękna sporo zabierają energii, a może samo myślenie sporo zabiera energii?

Realista – Zaplanuj, jak osiągnąć cele. Przekształć marzenie w plan działania. Przyjmując postawę realisty zachowuj się tak jak gdyby marzenie jest możliwe do spełnienia i skupiaj się na krokach niezbędnych do jego realizacji. Twoja uwaga koncentruje się na jak wprowadzić w życie plan lub idee. Przyjmij postawę naturalną, lekko pochylona do przodu a głową i oczami skierowanymi na wprost. Postawa skupienia i koncentracji. Czujesz? Opowiedz jak to zrobisz?

Wspólne planowanie zajęło nam również ponad dwie godziny i było bardziej programem niż planem.

Krytyk pierwotnie to był kiler czyli zabójca ale złagodźmy trochę. Oceń plan wg kluczowych wartości. Szukaj problemów i słabych punktów. Bycie efektywnym krytykiem wymaga przybrania punktu widzenia innych osób, które mogą mieć wpływ lub podlegać wpływom planu, zarówno pozytywnie jak i negatywnie. Krytyk uwzględnia potrzeby i reakcje takich osób.

Przyjmij pozycje asymetryczną, głowa i oczy skierowane w dół, jedna ręka dotyka podbródka lub twarzy. Wal śmiało. To musi się nie udać.

Krytyk to kolejny osobny dzień przygody zwanej realizacją siebie i swojego planu. Później gdy powtarza się proces i jest się w innym miejscu wszystko idzie szybciej. Początki zawsze są sporym wyzwaniem.

Meta pozycja to pozycja neutralna. Przechodzi się do niej powtarzając proces, po pozycji krytyka. Jej funkcja to zamiana krytyki na pytanie przez dodanie najczęściej słowa Jak? lub takie przeformułowanie pytania, by nie zabić marzyciela.

Proces powtarzamy tak długo, aż musimy zacząć działać. Strategia ta jest niekończącym się procesem. Kończy się w chwili zakończenia projektu.

Przejdź proces sam. Jeżeli będziesz potrzebował wspierających proces pytań to pisz.

Opowiadaj swoje historie.

Oto wyzwanie. Temat ten zrodził się gdy słuchałem…Słuchałem klienta (powiedzmy, że Krzysztofa) i nagle olśnienie. Mówi wiem jak i …opowiada nie swoje historie. Wiec tak naprawdę nie wie jak? Gdyby wiedział to by opowiedział swoją historię.

Po chwili, kiedy zwróciłem na to uwagę, Krzysztof zaczął opowiadać swoją własną historię i to wówczas nastąpiła pozytywna zmiana. Nagłe olśnienie. Nagle dostał od siebie wszystko czego potrzebował żeby ruszyć do przodu.

Żeby opowiadać swoją historię trzeba ją najpierw stworzyć. Warto więc tworzyć dobre doświadczenia. Czym więcej ich się ma tym bogatsze życie.

Ale jak właściwie opowiadać swoje historie. Mówić o sobie? To przecież małość. Nie, nic nie mów. Opowiadaj działając. Czyniąc. To najlepszy język opowieści prawdziwych.

Jak pomagać innym i sobie?

Dwie osoby rozmawiają. Jeden drugiego pyta. Jak zareagowałby Jezus, gdyby rzekł do chorego.

Wstań weź swoje łoże i idź do domu!

A chory na to. Ale ja wcale nie chcę!

Drugi odpowiada. Prawdopodobnie Jezus pomilczałby trochę i zwracając do swoich uczniów rzekł:

On oddaje cześć Bogu lepiej niż ja.

Taka postawa wydaję się być rozsądna służąc innym radą i pomocą.

Kiedy zmiana dotyczy Ciebie. Twojej tożsamości i ograniczających przekonań, poglądów potrzebujesz chcieć wiedzieć,

  • Jak to zrobić.
  • Być spójnym w chęci osiągnięcia celu zmiany.
  • Oraz mieć przekonanie, że dokonanie zmiany w Twoim przypadku jest możliwe.

Ot i cała filozofia skutecznej zmiany.