Wpisy z Październik, 2008

Kiedy czas sie w l e c z e e e…

Poszedłem z córką do lekarza. Kolejka, że końca nie widać. Pierwsza myśl, rany… Siadłem. Wszedłem w trans i przyspieszyłem czas. Po chwili córka  szturcha. Tata idziemy. Minęła godzina.

Czasami jest tak, że czas się wlecze. Wówczas możesz go przyspieszyć. Usiądź wygodnie. Zamknij oczy…  Przypomnij sobie chwile kiedy czas pędził. Na przykład jesteś w kinie na znakomitym filmie, albo  robisz coś co sprawia  niezwykłą przyjemność. Jest dziewiąta rano Czas nie istnieje. Spoglądasz na zegarek…Trochę zdziwiony…o to już trzecia.

Wiesz o co chodzi. Prawda? Wejdź w taki stan. Możesz to wypróbować  kiedy będziesz stał w długiej  kolejce na poczcie lub  markecie.

Miłej zabawy!

Energia Kochanka Trumpa

Leżała na półce dwa tygodnie i czekała… Na co? Pewnie na moje dostrojenie. Jednak, gdy ją wziąłem raz do ręki, to trzymałem do końca… Dlaczego?

Gdyż, jest w niej niezwykła siła, niezwykła energia, niezwykła prostota skomplikowanej materii…

Ta energia jest coachingiem dla mnie i dla Ciebie. Prawie darmowym, bo za 29,00. Reklamowana jest jako Drogowskaz Trumpa do autostrady sukcesu, a nosi tytuł Sukces mimo wszystko.

Jak zauważasz, mam na myśli książkę. Książkę niezwykłą, bo napisaną prostym, jasnym, krótkim słowem.

Zawiera filozofię, myśl, sposób działania zawarte w pigułce i jeżeli ją połkniesz to jakbyś modelował i zarazem doświadczył niezwykłego człowieka.

To rzecz o pasji. To rzecz o życiu pasją i robienia tego co się kocha robić.

To energia

Tak to jedno słowo najpełniej oddaje treść i  przesłanie książki.

Pozytywna energia. Bardzo, bardzo, bardzo szybka energia…Pęd ku przeznaczeniu…

Taką energię widuję u nielicznych… Taką energię czasami mają kochankowie. Kochankowie swoich wizji.

Bielszy odcień bieli

Pamiętasz Procol Harum i Garry Brookera, i te niezapomniane przeżycie kiedy słyszysz…, Bielszy odcień bieli, i zastanawiasz się, czy biel może być bielsza, czerń czarniejsza, szarość szarsza a kolory bardziej kolorowe?

To tak właśnie się dzieje, kiedy się budzisz, kiedy się budzisz do nowego i nieznanego, kiedy się przebudzasz. Kiedy nieznane zaczyna być znane i jesteś trochę zaskoczony, trochę zdziwiony, i czasami możesz czuć pustkę, do której czas Cię przyzwyczai. Czujesz, całym sobą,  nowy stan.

Stan uświadomienia.

Jest to nowe doznanie. Potrzebujesz więc czasu na jego akceptację, bo już nigdy, nie będzie tak jak dawniej.

A jak będzie? Spraw, żeby fascynująco. I ja tak właśnie się poczułem, wynikiem spotkania z Mariuszem, artystą i wolnomyślicielem, i filozofem (www.vegeart.pl) , a wybraliśmy się Drogą do Sławy. Droga do Sławy wiodła, linią brzegu a skrajem lasu, od Józefowa do Sławy. (Tak się metaforycznie złożyło).

Najprzód weszliśmy w stan rozszerzonej i podwyższonej świadomości. Widząc więcej, słysząc więcej i czując więcej.

Idąc, rozmawialiśmy, będąc wzajemnie dla siebie coachami. Każdy miał jakąś swoją intencję. Jaka była Mariusza, tego nie wiem. Wiem jaka była moja.

W Sławie siedliśmy na rynku i nic do siebie nie mówiąc – patrzyliśmy, rozumiejąc..,hmmm.., więcej..? Rozumiejąc czym jest sława. Rozumiejąc, niezrozumiałe. Rozumiejąc własne intencje i stając się jakby bardziej tym Kim chcemy być.

Dzięki więc Mariusz za drogę do Sławy…

I jeżeli, to co piszę wyda się Tobie  niezrozumiałe lub trochę niezrozumiale to i tak życzę Tobie Przebudzenia.

Doświadcz tego, bo to wznosi. Doświadcz, i może dotknij geniuszu. Swojego geniuszu.

To, taka koncepcja. Założenie, i zarazem przekonanie. Wiara, bo wiara ma dla Ciebie znaczenie cholernie praktyczne.

Warto więc bacznie zważać na swoje myśli, bo to one budują przekonania. Budują Ciebie i mnie, jeszcze rzecz najważniejsza  każda myśl jest Twoja z chwilą gdy o niej pomyślisz, i to jest moje największe uświadomienie.

Proste?

Proste, jak droga do sławy.

O strategiach, na wesoło.

Rozmawiałem z Kamilem Cebulskim (WWW.kcbe.pl) o sprawach różnych i jakoś tak wyszło ,że niechcący zdradził swoją strategie robienia zakupów. Opowiadał, że jak wchodzi  do domu handlowego po zakupy i są tam ruchome schody, to jakoś tak się dzieje, że dla niego schody jadą za wolno, więc zaczyna po nich wchodzić.

Sprawdzę pomyślałem, czy coś w tym może być interesującego. Jestem już w sklepie. Patrzę są … Wbiegam. W połowie stop!  Ktoś blokuje. Trochę tak, jak na filmie z Jasiem Fasolą, jak staruszek z laską blokuje przejście.

Jeszcze raz. Teraz czekam, żeby schody były bez ludzi. Jadę w góre i szybko idę. Na końcu mam jakby podwójną prędkość, swoją plus ruchomych schodów. Trzeba zwolnić. Zwalniam. Idę normalnie, ale coś się wydarzyło. Puls przyspieszył. Serce bije szybciej. Myśli w głowie pędzą jakby szybciej. Jestem w dynamicznym stanie załatw sprawę i żegnaj. Wszystko porusza się szybciej.

Powtarzam jazdę jeszcze dwa razy. Trochę to z boku śmiesznie wygląda, ale mam czas. Jestem na zakupach z żoną. Mężowie  wiedzą co to, na ogół, oznacza…

I co takiego odkryłem. Jeżeli chcesz zrobić  szybko zakupy powinieneś przed sklepem przyspieszyć. Powiedzmy, że ostatnie 60 metrów przed wejściem biegniesz . Potem  idziesz normalnie. Jesteś jednak już w innym stanie. Zmieniłeś fizjologię. Teraz wręcz musisz działać szybko. I to robisz.

Zmiana emocjonalno-fizjologicznego stanu przed jakimś zadaniem wydaje się sprawą zasadniczą. Warto więc wiedzieć jak tego dokonać. Na przykład potrzebujesz być skoncentrowany przy jakiejś pracy, ale jesteś np. roześmiany. Stan rozbawienia jest fajny, ale nie akurat do zadania, które chcesz wykonać.

Zmień więc stan przed. Jak? Najlepiej poprzez przypomnienie sobie podobnej chwili, i zmodelowanie siebie. Jak wtedy się zachowywałeś. Ujrzyj co wdziałeś, usłysz co słyszałeś, przybierz taka samą postawę i  co się stanie?

Wejdziesz automatycznie w pożądany stan. Tak warto czynić ze wszystkimi stanami. Trzeba to jednak ćwiczyć, żeby wiedzieć w ogóle o czym mówię. Doświadczyć tego samemu.

Miłej zabawy. Może nawet na ruchomych schodach. To w przypadku jeżeli chcesz zakupy zrobić bardzo szybko. Jeżeli, chcesz zrobić zakupy wolno, to przed wejściem do sklepu zwolnij, rozejrzyj się na około. Porozmawiaj z kimś i dopiero wejdź do sklepu.

Gdybym był właścicielem sklepu, to przed wejściem zrobiłbym atrakcyjny labirynt.

Poczuj siłę SPONSORINGU !

Czym jest sponsoring?

Czym jest sponsoring w psychologicznym rozumieniu?

Kiedy stajesz się sponsorem?

Wreszcie, co  daje bycie sponsorem i dlaczego warto nim być, i dlaczego jest to takie ważne?

Na te i inne pytania uzyskasz odpowiedź na seminarium w RCWE. Dowiesz się, a właściwie, tak naprawdę, to  doświadczysz, poczujesz i już będziesz wiedział jak to jest, kiedy widzisz iinych! Kiedy dostrzegasz w innych to co w nich najlepsze…

Zostaniesz sponsorem. To będzie bardzo, bardzo miłe uświadomienie.

Sponsoring wprowadził Stephen Gilligan. Samo słowo oznacza z łaciny  spondeo- uroczyście przyrzekać, zobowiązać się do czegoś, być poręczycielem, poręczać, spodziewać się, obiecać. Tyle słownik łacińsko-polski.

A w naszym rozumieniu, to widzenie drugiego człowieka, tylko dlatego, że JEST. To dostrzeganie Twojego Istnienia. To dotykanie Twojej tożsamości.

Kiedy mówimy Miło Ciebie widzieć i jest to prawda, to dotykamy tożsamości drugiej osoby.

Jesteś sponsorem kiedy przekazujesz drugiej osobie, że: istnieje, jest wartościowa, ważna, wyjątkowa, unikalna, zdolna, zasługująca na to czego pragnie.

Jak to robić? Twoją ciekawość zaspokoję  9 października o 18 30  na mini seminarium w Regionalnym Centrum Wiedzy Ezoterycznej w Zielone Górze.

Tymczasem pozdrawiam Ciebie, życząc

Młodości. Miłości. Mądrości