Wpisy z Styczeń, 2009

Ostatni wykład

Dostałem pod choinkę od syna trzy książki. Ostatnio, zapytał czy warto je przeczytać? Musiałem sobie przypomnieć, bo jedną przeczytałem od ręki. Drugą, czytam pomiędzy innymi czytaniami, a trzeciej nie tchnąłem. Może ze względu na tytuł.

Ostatni wykład.

Jest godzina 23. Dzwoni koleżanka z informacją o śmierci bliskiej jej osoby. Miała zaledwie 59 lat. Wszystko trwało zaledwie dwa dni.

Biorę do ręki książkę i czytam, prawie do końca. Czy to był właśnie ten dobry moment? Czytam książkę niezwykłą, napisaną przez Randy Pauscha, profesora informatyki Karnegie Melon.

Randego poproszono, kiedy już wiedział, że ma raka trzustki i pozostało mu parę miesięcy życia, o wygłoszenie ostatniego wykładu. Jest w stanach taka tradycja, że wielu wybitnych ludzi, profesorów prosi się Jaka mądrością chcieliby się podzielić ze światem, gdybyśmy wiedzieli, że jest to nasza ostatnia szansa?

I o tym jest ten wykład. O marzeniach, życiu, wartościach, relacjach, odpowiedzialności, czasie – ponieważ czas jest wszystkim, co masz… i pewnego dnia, może okazać się, że masz go mniej, niż sadzisz. Sam Randy zatytułował go Prawdziwe spełnienie dziecięcych marzeń.

Randy uważa, że Kart, które dostaliśmy do ręki nie możemy zmienić w trakcie rozgrywki.

Być może, ale na pewno możemy sprawić żeby sama rozgrywka była radosna i takie było życie Randego. Pełne sukcesu, optymizmu, zabawy. To są wartości i przekonania, a na to już mamy wpływ.

Randy w życiu był tygryskiem i to zostawił swoim dzieciom i światu. To koncepcja rodem z Kubusia Puchatka.

Trochę myśli, przekonań i frazesów w książce podkreśliłem. To będzie w oderwaniu.

  • Mury istnieją po to, by powstrzymać ludzi, którzy nie pragną czegoś dostatecznie mocno. Mury wyrastają z jakiegoś powodu. Dają nam szansę zrozumienia, jak bardzo czegoś pragniemy.
    Nie wszystko wymaga naprawy.
  • Możecie zawsze zmienić swój plan, ale tylko wówczas, gdy nim dysponujecie.
  • Chodzi o to, żeby uczyć kogoś jakiejś rzeczy tak, by myślał, że uczy się czegoś innego.
  • Nie narzekaj, po prostu pracuj ciężej. Narzekanie nie sprawdza się jako strategia.
  • Szukaj w innych tego co najlepsze. Jeśli będziesz czekał dostatecznie długo, ludzie zaskoczą cię i zrobią na Tobie wrażenie.
  • Rada dla córki o mężczyznach. Ignoruj wszystko, co mówią, a zwracaj uwagę na to co robią.
  • Chciałbym, aby moi studenci walczyli o każdy centymetr boiska.
  • Szczęście ma się wtedy, gdy przygotowanie spotyka się z okazją.
  • Bez względu na to, czy uważasz, że możesz, czy też nie, masz rację.
  • Doświadczenie to coś, co zyskujesz, kiedy nie zyskałeś tego, czego pragnąłeś.
  • Uważam, że najlepszy skrót jest najdłuższa drogą, co zawiera się w dwóch słowach: ciężka praca.
    Miej zawsze dwieście dolarów w portfelu.
  • Jeśli kogoś przepraszasz to musisz to zrobić na szóstkę. Inna ocena nie wchodzi w rachubę.
  • Mów tylko prawdę.
  • Wąchanie kredki to powrót do dzieciństwa.
  • Jeśli potraficie znaleźć miejsce na styku dwóch kultur, to przyniesie wam ogromne korzyści.
    Kiedy jesteśmy związani z innymi, stajemy się lepszymi ludźmi.
  • Czasem wystarcza, że poprosisz.
  • Chodzi o to, że nie wiem, jak można się nie bawić. Umieram i bawię się. I zamierzam się bawić każdego dnia, jaki mi jeszcze pozostał. Dlatego, że nie ma innej możliwości.

Moje rozstanie z ojcem do dzisiaj mnie zadziwia. Był dla mnie wzorem. Godzinami słuchałem jego kuchennych wieczornych wykładów. Dodam ostatnich. A dziwne było dlatego, że oberwałem po twarzy za wagary na warsztatach. Przy czym muszę dodać, że wagary były totalne. Nie byłem parę miesięcy na warsztatach, bo kopaliśmy rowy głębokie na metr osiemdziesiąt pod kabel wysokiego napięcia. To kopanie, całkowicie odebrało blask zawodu elektryka. Cudem, nie wyrzucili mnie z technikum.

Jak już wspomniałem oberwałem. Tata wyjechał służbowo i zginął. Miał zaledwie 51 lat. Ja 19, brat 11. Jemu tata nie dał ostatniego wykładu.

I wielu rodziców nie daje ostatniego wykładu, albo daje taki sobie wykład. Prawdziwy wykład to cale nasze życie i każdy dzień, i każda chwila. Więc pewnie warto tworzyć z najbliższymi i w ogóle z wszystkimi ludźmi takie relacje jakbyśmy chcieli, by stały się naszym ostatnim wykładem.

Zobacz odstani wykład: www.youtube.com/watch?v=ji5_MqicxSo
oraz www.thelastlecture.com

Jak skutecznie marzyć?

Dobre pytanie, prawda… i o tym będzie na moim najbliższym wykładzie w RCWE (Zielona Góra ul. Zamkowa 2 godzina 16) 15 stycznia, na który serdecznie zapraszam.


Zapoznam Ciebie z jedną najskuteczniejszych strategii realizacji marzeń.


Poznasz moc imaginering. Inaczej, Strategię Disneya.


Imaginering to termin wymyślony przez Walta Disneya dla opisania procesu, którego używał do formułowania marzeń i przekształcania ich w rzeczywistość. Proces ten zwany jest strategią Disneya i został zmodelowany przez Roberta Diltsa. Miałem okazję widzieć jak robi to sam Robert i skutecznie stosować go w praktyce.


Sam proces może stać się dla Ciebie pewną postawą i filozofią, ale po kolei…


Było trzech Disneyów. Marzyciel, Realista i Krytyk. Przechodząc przez proces każdy stan musi odbywać się w innym miejscu. Najlepiej, gdy są to oddzielne pokoje.


Marzyciel – wyobraź sobie co jest możliwe. Wchodząc w stan kreatywności puść wodze całkowitej fantazji. Śnij na jawie. Stwórz świat , do którego ludzie chcą przynależeć. Marzenie to początek pracy twórczej. Zobacz wiele możliwości. Stwórz wiele rozwiązań i wyborów. Kreuj formy i kształty rozwiązań. Czyń cuda. Zobacz pasmo niezwykłych przygód. Niech temat sam się rozrasta i płynie. Zobacz jego piękno. Usiądź wygodnie. Wyprostuj się. Przyjmij wygodną odprężona pozycję. Zanim zaczniesz, przypomnij sobie chwile, kiedy byłeś w takim stanie. Wejdź do nory Alicji.


Realista – Zaplanuj, jak osiągnąć cele. Przekształć marzenie w plan działania. Przyjmując postawę realisty zachowuj się tak jak gdyby marzenie jest możliwe do spełnienia i skupiaj się na krokach niezbędnych do jego realizacji. Twoja uwaga koncentruje się na jak wprowadzić w życie plan lub idee. Przyjmij postawę naturalną, lekko pochylona do przodu a głową i oczami skierowanymi na wprost. Postawa skupienia i koncentracji. Czujesz? Opowiedz jak to zrobisz?


Krytyk – pierwotnie to był kiler czyli zabójca ale złagodźmy trochę. Oceń plan wg kluczowych wartości. Szukaj problemów i słabych punktów. Bycie efektywnym krytykiem wymaga przybrania punktu widzenia innych osób, które mogą mieć wpływ lub podlegać wpływom planu, zarówno pozytywnie jak i negatywnie. Krytyk uwzględnia potrzeby i reakcje takich osób. Przyjmij pozycje asymetryczną, głowa i oczy skierowane w dół, jedna ręka dotyka podbródka lub twarzy. Wal śmiało. To musi się nie udać.


Meta pozycja – to pozycja neutralna. Przechodzi się do niej powtarzając proces, po pozycji krytyka. Jej funkcja to zamiana krytyki na pytanie przez dodanie najczęściej słowa Jak? lub takie przeformułowanie pytania, by nie zabić marzyciela.


Proces powtarzamy tak długo, aż musisz zacząć działać. Strategia ta jest niekończącym się procesem. Kończy się w chwili zakończenia projektu.
Miło będzie Ciebie ujrzeć w krainie marzeń…


Andrzej Hanisz