Trzy Tulipany

Tradycyjnie już, właściwie jak zawsze, siedzieliśmy  u  Zdzisława w restauracji.

Jest niedziela, grono męskie, chwila  tuż po bieganiu i kąpieli w jeziorze.

Opowiada  kolega, posłuchaj.

Kupiłem żonie Trzy Tulipany. Zauważyła, że po raz pierwszy w życiu.

Hmmm, ale przecież wcześniej  już kupowałem. Wiecie, było miło i w ogóle.

Po jakimś czasie, jakoś tak samo z siebie, miło być przestało.

Tulipany zwiędły.

Po trzech dniach, kiedy już prawie chciałem je wyrzucić, znowu zaczęło być miło.

Tulipany odżyły.

I na tym kończy się opowieść kolegi i moja opowieść dla Ciebie.

Wnioski wyciągnij sam.

A, jeszcze coś. Widziałeś Awatara?

Zainspirował Cię ten wpis?
Podziel się ze znajomymi:

2 komentarze

  1. Radek on Marzec 22nd, 2010

    Rozum mi sie pogubił przy czytaniu 🙂
    Ale jakis taki spokuj przyszedl – dziekuje

  2. Nieznajoma on Lipiec 27th, 2010

    Miłość i uczucie trzeba pielęgnować,podlewac inaczej zwiędnie ,uschnie 🙂

Twój komentarz