Wpisy z Październik, 2011

Kiedy kocham!

Tak napisał do mnie przyjaciel „Wszystko to marność nad marnościami.

Kiedy walczę, tracę szacunek dla siebie.
Kiedy czekam, tracę godność.
Kiedy przywiązuje się, tracę panowanie.
Kiedy kocham, wtedy żyję.
Kiedy dobijam się i walczę o swoje, czuję rozżalenie.
Ego to opór przeciw miłości.
Kiedy proszę, jestem godzien politowania.

Tylko dziękowanie ma sens,
bo dziękowanie szczere, to radość.

Żeby tylko nie skalać swojego boskiego pierwiastka niewiarą umysłu i zwątpieniem w gonitwie za oświeceniem.

Jedynie dawanie jest esencją bezinteresowności,
a to jest podstawowy warunek pełni.

Dawanie uwagi,  siebie i zachwycenia ludziom, przedmiotom, światu,
zapewnia bycie miłością – bogiem,
zapewnia urzeczywistnienie i w-niebo-wstąpienie.

A dawanie to czynienie,
a czynienie to działanie z pozycji miłości,
w najlepszy z możliwych sobie sposobów,
bezoporowo,  z radością i połączeniem ze źródłem.”

Z potrzeby i nakazu zadam jeno pytanie.

Kiedy kocham?