Wpisy z Wrzesień, 2012

Giaur

Dlaczego Byron nie dostał Nobla?
Cóż za nietakt – czasu.

Niżej dwa cytaty jego zuchwałej i przenikliwej mądrości
w tłumaczeniu Adama Mickiewicza.

„Straszna to chwila, w której duch rozkręci
Za jednym razem cały zwój pamięci”

„Zaiste, miłość jest świętym pożarem,
Iskrą zatloną w ogniach nieśmiertelnych,
Aniołów dobrem, Wszechmocnego darem,
Balsamem rajskim dla serc skazitelnych.

Pobożność duszę w niebiosa porywa.
Ale z miłością niebo w duszę wpływa;
.
Wyznam, że moja miłość była inna,
Była zbyt ziemska, ludzka, nawet gminna.”

Myśl

Myśl się siebie zatrwożyła

Obraziła, wystraszyła

Kiedy siebie wymyśliła

Zamyśliła, przekroczyła

Zagubiła, pogubiła

Teraz była i nie była

Zatrzymała, wyciszyła

Jakość żywa

Gdybym miał „coś” czytającemu „za darmo” polecić, niczym śmiertelnie nieśmiertelną radę.
I gdybym miał nic więcej nie pisać i nie mówić.
Jednym słowem, zamilknąć.
I  gdyby miał to być ostatni tekst na tym blogu.

To bez cienia wątpliwości i lęku wskazałbym na
„Wolność od znanego” Jiddiego Krishnamurtii.

To nic, że już to, być może, kiedyś czytałeś.
Przeczytaj to „teraz” raz jeszcze, i raz jeszcze, i raz jeszcze,
i w nim, czyli w „teraz”, już pozostań,
jak co niektórzy powiadają, na „wieki wieków”.

Umierając każdą chwilą, w każdej chwili dla przeszłości tworzysz nieustanne teraz.
Ruch i wir swojego istnienia bez utraty energii. Stajesz nadprzewodnikiem. Nie ma w tobie oporu i konfliktu.

Jesteś niczym nie skrępowaną radością bez jej świadomości.
„Jakością żywą” samego „prawdziwego” siebie.

Obserwując i pamiętając takim jakim byłeś.
Wiesz, a jednocześnie zapomniałeś. Przecież to już historia.
A cechą historii jest fakt, że nigdy nikogo i niczego nie nauczyła.

Teraz nie jesteś beznamiętny.
Dopiero teraz jesteś prawdziwie namiętny.
Kochając i doceniając życie.

Niestety potrzebujesz wszystko odrzucić,
a najbardziej to co ci tak bliskie czyli swoje własne zaimplementowane najczęściej od innych a później podtrzymywane już przez samego siebie, wyobrażenia czyli iluzje żywe.

Być może, nareszcie stając się prawdziwie wolnym, nowym i wiecznie żywym.

O czym nierozsądnego czytelnika z ufnością informuję.
Bo jedyną prawdą jest Twoje obecne życie.

Zanim klikniesz, zatrzymaj się i zapamiętaj co czujesz?
Boisz się? Nie boisz się? Tak czy siak to i tak jesteś bezpieczny.
http://www.jiddu-krishnamurti.net/pl/krishnamurti-wolnosc-od-znanego

Być może za jakiś czas, jak posprzątasz chałupę, jakby nie wiadomo skąd pojawią się same, jak rzecze Gurgijew prawdziwe niczym nie skrępowane „boskie impulsy istnieniowe”
wiary, miłości i nadziei ale nawet i o nich najlepiej zapomnieć i nie być ich świadomym.

Wówczas tym jesteś czym jesteś i nie masz o tym intelektualnego pojęcia.
Stajesz się „jakością żywą” samego „prawdziwego” siebie. Czystą energią i czystą materią. W końcu to tylko różne stany skupienia.

Teraz jesteś prawdziwie religijny żyjąc własnym życiem. Oto jedyna droga na skróty. Droga bez drogi. Radosny w swojej samotności i czujący połączenie ze wszystkim co prawdziwe.

p.s.
Wiem kto się ze mną kontaktuje.
Nie ci, którzy chcą narzędzi zmiany.
Nie ci, którzy mówią o zmianie.
Nie ci, którzy chcą się czegoś nauczyć.
Nie ci, którzy są ciekawi.
Nie ci, którzy chcą coś przed sobą ukryć.
Ci, którzy chcą doświadczyć zmiany i dla których jestem z różnych względów odpowiednią osobą czyli właściwym na dzisiaj potencjałem.