Co u żony?

– Co u żony?

– Gorąco, bardzo gorąco. Jest ubrana ale nie ma na sobie majteczek. Oddycha. To dla nas coś nowego. No i częściej się uśmiecha. Czasami wręcz promieniuje.

– Więc tak rodzi się otwarcie na siebie, wyzwala zagubiona namiętność, przywraca małżeńskie zobowiązanie, wraca bliskość, która nigdy taka nie była.

– Kto wie?

Zainspirował Cię ten wpis?
Podziel się ze znajomymi:

0 Komentarzy

Nie ma jeszcze komentarzy

Twój komentarz