Trzy Panie Ciszy

Wszedłem do sklepu po chleb, w którym były dwa stoiska. Jakby dwa w jednym. Jeden sklep był mięsny, w drugim sprzedawane było pieczywo. Podszedłem do tego z pieczywem. Przy mięsnym akurat ruchu nie było, i może dlatego dwie panie sprzedawczynie zawieszone były nad ladą stoiska z pieczywem. Zapatrzone w siebie coś radośnie do siebie gaworzyły.

– Poproszę chleb zwyczajny – powiedziałem.
– Krojony? – pani Sprzedawczyni zapytała.
– Tak, tak, krojony – odrzekłem.

Podeszła do krajalnicy i ją włączyła. Od teraz słychać był dwa dźwięki: szum maszyny do krojenia pieczywa i nakładający się na niego radosny dialog pań sprzedawczyń z mięsnego oraz coś czego nie słyszałem. Mianowicie myśli Pani, tej od chleba.

– Ile kosztuje chleb? – zapytałem – ale pani Sprzedawczyni mnie nie słyszała. Przeszkadzała i maszyna, i świergot koleżanek z mięsnego, i jej własne myśli. Wszak była zamyślona.

Już w domu sam siebie zapytałem:

-Co ta sytuacja chce mi powiedzieć?

-Że siebie nie słyszę -myśl podpowiedziała.

Przeszkadza w tym ciągły świergot myśli w moim mózgu rodzony przez trzy panie i jednego mężczyznę. Kto wie? – pomyślałem, może dlatego aż z trzema miałem w dzieciństwie tak wiele wspólnego. Wszak wychowały mnie trzy kobiety i tylko jeden mężczyzna. Zadziwiająca dysproporcja. I do tego nierówna pozycja mężczyzny. Dlatego ten musiał być Wyjątkowy czyli znany i podziwiany, powszechnie szanowany i do tego bardzo, bardzo silny żeby wszystko dzielnie znieść. Pierwsza była moją mamą, druga i trzecia – ciociami. Jedna z cioć była prawdziwa, druga przybrana czyli fałszywa. Mama była Panią dyrektorową- despotyczną Panią hrabiną na swych włościach. Ciocia prawdziwa – nauczycielem nauczycieli, a fałszywa, ta trzecia managerem i działaczką społeczną. Wydawało się, że Tata się nie wtrącał i towarzystwo dzielnie znosił, a nawet sam je wybrał. Albo za niego wybrano. Wpadł jak śliwka w kompot tworzący rodzinę.

Tymczasem, poprosiłem trzy Panie o ciszę. I w Trzech Paniach we mnie, nagle,  Spokój i Cisza, zagościły. Pozostał mężczyzna – do odGadnienia.

Zainspirował Cię ten wpis?
Podziel się ze znajomymi:

0 Komentarzy

Nie ma jeszcze komentarzy

Twój komentarz