Prostytucja małżeńska

Mój kochany, proszę.
Zwróć na mnie uwagę.

I dotknij mnie.
Swym dotykiem.

W zamian, ja ciebie uwiodę.
Twoją kartą. Płatniczą.

Dotkniemy się złudzeniami.

Przypadkiem zrodzą się dzieci.

Co  skryte, w nas  pozostanie.

A życie? Razem, czy osobno?

W końcu jakie to ma znaczenie?

Jakoś tam, zleci.

Tak wypełni się małżeński sakrament.

Kłamstwem wypełnione życie.

Niczym ukryty testament.

Spadek dla naszych dzieci.

Zainspirował Cię ten wpis?
Podziel się ze znajomymi:

0 Komentarzy

Nie ma jeszcze komentarzy

Twój komentarz