Wpisy z Styczeń, 2015

Szantaż

– Nie bądź głupia, ja się boję” – do odchodzącej Żony krzyczał Mąż. Dźwięk gonił jakby sam siebie. Chciał złapać przodu krzyku czołówkę, która w długim tunelu sama przed sobą uciekała. Głos rozchodził się z prędkością dźwięku, a że rozlegał się w studni, jego siła nie słabła. Wręcz przeciwnie, się samo wzmacniała. Falowała i mnożyła odbiciami od ścian tunelu. Niczym echo zapomnianej lub nieznanej przeszłości.

– Nie bądź głupia, ja się boję – było długie i rozciągnięte w słowie. Krzyczało głosem Dziecka, które się bało.

-Nieeeeeeeeeeee bąąąąąąąąąąąądź głuuuuuuuuuuupia ja się booooooooooojęęęęęęęęęęęęęęęęęęę” – Już po raz trzeci rozległ się krzyk w swym chocholim wspomnieniu.

Naraz się zatrzymał, jakby dotknął kresu. Sięgnął studni dna i progu własnej kompetencji. Wydawało się, że jego sprawa raz na zawsze się skończyła. A Goniony własnym Krzykiem po prostu nie miał dalej gdzie uciekać. I w tym czasie głos tym razem zapytał radośnie. Ironicznie i przewrotnie. Tym razem jakby szantażował:

– Czy ja się boję?

« Poprzednia strona