Wpisy z kategorii 'Coaching życiowy'

Przeprosić siebie

Podczas niedawnego spotkania ze studentami,
pewien przystojny młody mężczyzna, i nie wiem czy dlatego, że obok niego siedziała atrakcyjna koleżanka,
czy też z innych bliżej mi nie znanych powodów,
od czasu do czasu, po cichutku komentował do ucha tejże koleżanki, swoje – refleksje.

Z racji tego, że był mężczyzną, wydobywał z siebie dość niski dźwięk. Na sali dało się słyszeć coś na kształt cichego, ledwo słyszalnego, buczenia.

Jak wiesz niskie dźwięki właśnie tak się rozchodzą,
nie znany jest kierunek ich pochodzenia,
dlatego subwoofer kina domowego bardzo często może być ustawiony w dowolnym miejscu domowej przestrzeni.
Nie ma to praktycznego żadnego znaczenia skąd dochodzi bas. Trudno jest nawet zlokalizować jego źródło.

W pewnym momencie źródło dźwięku zauważyło siebie.
Zauważenie pochodziło z innej, bo wizualnej przestrzeni.
Po prostu w pewnym momencie nasz wzrok wzajemnie na siebie natrafił i pewnie dlatego buczenie zreflektowało się by przejść w milczenie.

Jako, że młody człowiek był taktowny i kulturalny,
powiedział – przepraszam.

Wówczas również refleksyjnie odpowiedziałem,
że tak naprawdę najbardziej przeszkadza sobie,
ponieważ w tym samym czasie kiedy mówi nic do niego nie dociera, bo po prostu i zwyczajnie nie może.

Wówczas student zreflektował się jakby jeszcze bardziej,
a że jest bystrym człowiekiem, co oznacza,
że jego rozumienie jakby samo wzniosło się na wyższy wymiar, odpowiedział:

No dobra,to – przepraszam siebie.

Przeprosić siebie – jakże piękny zwrot.
Przeprosić siebie – jakże mądry zwrot.
Prawdziwy Zwrot.

Przeprosić siebie – za wszystkie krzywdy, które sobie wyrządziłem.
Przeprosić siebie – za myśli, które bolą.
Przeprosić siebie – za wszystko, co nie moje.
Przeprosić siebie – i tu sam wstaw to, za co chciałbyś siebie przeprosić, by zawrócić i zacząć wszystko jakby od początku, jakby z nową świadomością siebie.

Z nową mądrością siebie, z nowym rozumieniem siebie.
Ze świadomością wyższego wymiaru.

I zapomnieć, tak – teraz możesz zapomnieć, choć historycznie będziesz miał tego świadomość, że było,
ale będzie to już obraz z dystansu,
tak jakbyś zdumiony oglądał kogoś innego,
i to najwyższa prawda istnienia Teraz i
działania radością każdej chwili.

Czego, po dłuższej przerwie Tobie życzę.
Andrzej Hanisz

Wyznanie z Drogi Galaxy

Niżej słowa osoby będące efektem coachingu AMH Galaxy.
Tekst możesz zrozumieć lub nie zrozumieć.
Przyjąć lub odrzucić.
Czuć albo nie czuć.
Zobaczyć lub nic nie widzieć.

Te słowa jednak w Tobie zostaną. Będą uśpione. Czekały.
Na właściwy czas.
Czas uświadomienia.

Czytaj powoli.

Móżdżenie daje cierpienie.

Teraz wiem, że mózg pozostaje w służbie światła.
To jedyne przesłanie i prowadzenie

Błądzenie jest szukaniem.
Szukanie błądzeniem.
Połączenie jest byciem w domu, byciem u siebie.

Możesz zauważyć, doznałem olśnienia,
to dlatego miałem wstrzymane kwestie
pełnej zawodowej realizacji i osobistego spełnienia.

Dlatego, że do mojego oświecenia,
które jest od dawna – właściwie od dziecka,
musiał dołączyć umysł. Czysty umysł.

Umysł, nie-umysł.
Umysł w służbie mnie i Tego nade mną.

Teraz nic nie jest mi potrzebne więcej,
ale wiem, że do wszystkiego mam dostęp.

Tracę opór, stając się światłem.
Mam ten stan i nie mogę bez niego żyć,
bo on jest najważniejszy.

Ja jestem Źródłem.

Kiedyś myślałem, że to Coś jest oddalone,
że muszą być spełnione warunki połączenia.
Teraz zrozumiałem, że to ja jestem Źródłem.

Połączyłem się, zjednoczyłem się ze źródłem.
Ta odległość została już pokonana.

To jest potrzeba, to świadomość połączenia.
Teraz, tak naprawdę, jestem w strefie cudów.

Teraz moja misja się wypełnia,
I jest odczuwalna.

Pojawiają się rezultaty, które są efektem połączenia.
I jestem tego pewien.

Teraz jestem już tym na poziomie ducha.

Uświadomienie oznacza stawanie się.
Uświadomienie jest tylko jedno – na poziomie źródła.

Totalne życie, totalne bycie w połączeniu.

Sprawa Złoto-Kluczowa

W czasie każdej przemiany czy też jak wolisz zmiany.

Czy też jak wolisz, odwrotnie!

Jest takie miejsce, w którym jest taki zamek.

Są takie drzwi, które trzeba otworzyć.

I może wydawać się Tobie, że wiesz gdzie (?)  ich szukać.

Znasz kod dostępu, masz w ręku klucz.

A jednak, dalej szukasz swego  – jak i gdzie (?),

bo gdybyś wiedział, to byś już tam był.

Szukasz, szukasz i nie znajdujesz

A wiesz czemu?

Potrzebujesz Klucza Niezwykłego,

Bo Twoja sprawa jest Bardzo Ważna.

Ważna jak Ty.

To sprawa, naprawdę Złoto Kluczowa,

gdzie prawdziwym wyzwaniem jest zobaczenie siebie,

dla siebie i poprzez siebie.

Początkowo, bardzo trudno jest to zrobić samemu.

Najczęściej jest to w ogóle niemożliwe.

Potrzebujesz właściwego i czystego prowadzenia.

Bo jak mówią buddyści.

Czy oko może zobaczyć siebie?

Czy nóż może skaleczyć siebie?

Potrzebujesz zewnętrznego wsparcia, jako źródła obserwacji,

które odda Tobie, Ciebie i Sobie.

I jak już to zauważysz, to inicjacja zmiany jest łatwa.

Praktycznie wyjawiłem Tobie istotę coachingu.

I tajemnicę AMH Coachingu.

Potem już sam będziesz wiedział jak, gdzie, po co i dlaczego (?)

Potem Będziesz Złotym Kluczem.

Potem poczujesz Prowadzenie.

Potem zobaczysz światło własnej Mądrości i Czystości.

Potem zobaczysz Więcej.

W granicach przeznaczenia,

pola  Twoich możliwości.

Ciekawe też, że nie bardzo będziesz mógł się z tym podzielić.

Dlaczego? Zrozumie Ciebie tylko ten,

kto jest na tym samym poziomie uświadomienia.

A skoro jest na tym samym poziomie,

To właściwie o czym macie rozmawiać.

Wówczas będziecie milczeć,

By  rozumieć, rozumieć siebie bez słów.

I świat się  zmieni.

Łeb – master

Jest potrzebny, jest bardzo potrzebny.

A kiedy jest potrzebny?
Wtedy, kiedy jest potrzebny!

Mistrzostwo bycia, jak sadzę,
polega właśnie na takiej wyważonej proporcji,
pomiędzy umysłem, a nie-umysłem.

Słowem umysł ma wspierać, służyć, pomagać.

Najpierw zbierasz dane, te dane to wiedza.
Potem, kiedy dane połączą się z uczuciem,

odkrywasz prawdę,  swoją prawdę,
i masz ją na wyłączność.

Ta prawda, to już niej jest wiedza,

to jest uświadomienie.
Potem bardzo chcesz przekazać to dalej.
Pędzisz podekscytowany zmieniać świat,
by przekazać to co chcesz przekazać, i co?

Najczęściej dostajesz obuchem w łeb,
i się zaczyna, wymądrzanie, spieranie, udowodnianie.
Rodzi się spór, konflikt, gdzie nie ma zwycięzcy.

Bo, z uświadomieniem jest tak, jest ono Twoje,
I tylko Twoje, i na własny wyłączny użytek.

Ono zostało dane Tobie, żebyś mógł zrobić kolejny krok,
by stać się Łeb-Masterm swojego losu.

Po cichutku, samotnie.

A mądrość, hmmm
To umiejętność przekazania tego dalej.
W taki sposób, by inni myśleli,

sam do tego doszedłem.

Dziękuję

Przeczytaj niezwykłe słowa.

Słowa oświecenia, jakiego i Ty możesz doświadczyć.

Przeczytaj niezwykłą modlitwę,

której autora zachowam w tajemnicy.

Możesz te słowa przyjąć jako życzenia.

Życzenia na Nowy Rok Mistrzowski.

Biedo Ty  moja  kochana.
Dziękuje  ci  za  to, że  byłaś.

Dzięki tobie, nauczyłem  się  pokory.

Dzięki  tobie, nauczyłem  się  pragnąć  wielkich  rzeczy.

Dzięki  tobie nauczyłem  się doceniać  malutkie  kochane chwile.

Dzięki  tobie,  dostrzegłem  ludzi i  ich ból.

Dzięki  tobie, zrozumiałem  swoją niewinność.

Dzięki  tobie, pokochałem  siebie takim  jakim  jestem.

Dzięki  tobie, nie  zrobiłem  tylu  złych rzeczy.

Dzięki  tobie, poznałem co  to zło.

Dzięki  tobie, poznałem  prawdziwych  przyjaciół.

Dzięki  tobie, poznałem  dobro  samotności.

Dzięki  tobie nauczyłem  się  przepraszać i  dziękować.

Dzięki  tobie nauczyłem  się kochać  bezinteresownie.

A  teraz , kiedy  spełniłaś swój doniosły  cel.

Dziękuję , że byłaś,  i  nawet nie wiesz jak  się  cieszę  ,że  byłaś.

Zawsze będę  cenił  Twoją  wielką  siłę.

Siłę możliwości odnalezienia   prawdy.

Teraz  mogę  zacząć  rozumieć  bogactwo.

A  dzięki  tobie  zrozumiem  je  lepiej.

Dziękuje  ci  za  to że  byłaś.

Dziękuję za bogactwo, które w sobie odkrywam.

Dziękuje za Jasny Błogosławiony Dzień.

Dziękuję za Ciemną Świętą Noc.

Dziękuję za to że Jestem.

Bym mógł odmieniać oblicze Tej Ziemi.

Dziękuję.

Codzienne Życzenia, od Święta

Gdybym zostawił to miejsce pustym.
Czym Byś je wypełnił?

Gdybym chciał życzyć!
To, czego byś Ty, życzył?

Gdyby każdy dzień był świętem!
To, jak, by to było?

Gdybyś miał pozwolić sobie!
To, na co?

Gdybyś miał zauważyć!
To, co byś zobaczył?

Gdybyś miał otrzymać!
To za co?

Gdybyś miał ofiarować!
To, co byś darował?

Gdybyś miał doświadczyć!
To, czego?

Gdybyś miał zaszaleć!
To po co?

Andrzej Hanisz

Infoholicy

Napisał do mnie Maks, gdzieś z Drogi.
www.omax.la

Nie chce mi się oglądać nieoświeconych ludzi,
z tymi teoriami wszystkimi,

które nie mają żadnego związku z naszym życiem, codziennym.

Dużo gadania, sławy, ego, pieniędzy,
a mało pożytku dla oświecenia ludzi,
czy nawet wzniesienia wyżej ich świadomości,
która by się przełożyła na zmianę
w ich codziennym życiu.

Wolę na drzewo patrzeć,
albo na górę.

Mam spory kontakt z amerykanami
i powiem tak, jakbyś był w USA,
to byś miał dość tych all teorii odkryć itd.

Tu dopiero to zrozumiałem,
oni są chorzy infoholicy.

Ciekawa refleksja jak i sam termin – infoholicy.
Ze swej strony też to zaobserwowałem.

Upraszczanie, obserwacja,
sprowadzenie do istoty, prostota,
to najtrudniejsze wyzwanie,
Dla ludzkiej percepcji i prawdy.

Tak w codziennym życiu, postawie, badaniach,
relacjach, strategiach, koncepcjach, nauce,
czy też coachingu.

Gurgijew dawno, dawno temu pisał o wymądrzaniu.
To drugi zgrabny termin oddający istotę istoty.
Istotę niezrozumienia, stwarzania fikcji,
iluzji życia.

Nadawania wartości, bezwartości.
Stwarzanie pozorów wiedzy.
Intelektualny bełkot,
Biegnący w dwóch przeciwnych kierunkach.

Pierwszy powoduje dobre samopoczucie
I jest to dający się sprzedać pozór: nauki, sztuki, ideologii.
Traktowany często jako wzorzec mądrości.

Drugi dający odmienny efekt, czyli złe samopoczucie,
zagubienie, wyrażone w słownym inteligentnym bełkocie
i nim spowodowane.

I prawie wszyscy temu ulegamy.
Jaka więc rada?
A, przypomniało mi się!
Nie udzielam rad.

Skuteczny coaching

Najlepszy coach to taki, którego nie widać.
Najlepszy coaching wtedy, kiedy powiesz,

Sam to osiągnąłem.

Oglądałeś w lesie sosny,
I wiesz jak wygląda las sosnowy.
Drzewa blisko siebie,
Szybko pną się w górę,
W poszukiwaniu światła.

Rosną równo.
Wszystkie do siebie podobne.
Wątłe, anorektyczne.
Wydają się krzyczeć
Same to osiągnęłyśmy.
W wyścigu życia na deski.

A widziałeś samotną sosnę,
Na lasu skraju.
Rośnie bez ograniczeń przestrzeni.
Wolna i pełna fantazji tworzenia siebie.

Majestatyczna, olbrzymia
Pełna harmonii i piękna.
Mocna i niezależna.
Też, sama to osiągnęła.
I jest pod ochroną.

Dobry coaching stwarza właśnie
taką przestrzeń dla Twojego rozwoju.

Byś odkrył swój pełny,
galaktyczny potencjał.

Andrzej Mariusz Hanisz

Jeszcze raz zapraszam na seminarium poświęcone coachingowi.
Będzie o istocie coachingu i pokaz coachingu na żywo dla odważnych.
Organizator ; ASBIRO
Miejsce ; Warszawa Uczelnia Łazarskiego ul. Świerkowa 43 sala 132
Czas ; 12.12.2010r. godzina 10 do 13 30

Harmonia coachingu

Lao Tzu rzekł mniej więcej tak.

Uczenie się polega na codziennym gromadzeniu.
Praktykowanie Tao na codziennym uszczuplaniu.

I taka jest istota praktyki coachingu. Zarówno ze strony coacha jak i klienta. Najpierw spójrzmy na powyższą zasadę od strony coacha.

Żeby stać się skutecznym coachem, potrzebujesz posiadać odpowiednie predyspozycje oraz latami gromadzić doświadczenie, wiedzę i praktyczne umiejętności. Natomiast w czasie sesji potrzebujesz o wszystkim zapomnieć. Żadnych założeń, instrukcji, wytycznych. Czysty umysł, czyli nie-umysł. Czysta obserwacja słów i postawy, nie skażona założeniami, technikami, koncepcjami, myślami. Liczy się tylko obserwacja i diagnoza i pewność, że sprawy potoczą się w odpowiednim kierunku.

Dam przykład. Kiedy przychodzi pacjent do lekarza, to dla właściwego leczenia potrzebna jest właściwa diagnoza. Określenie przyczyny i natury choroby, to największe wyzwanie. Wybór właściwej terapii to sprawa wtórna.

To samo dotyczy coachingu. Najważniejsza jest diagnoza stanu, diagnoza celu, a dopiero później implementacja zmiany i wybór stosowanego narzędzia zmiany by osiągnąć zamierzone rezultaty, cele. Właściwa i trafna diagnoza jest największym dla coacha wyzwaniem, a dla klienta zaskoczeniem.

Implementacja zmiany rozpoczyna się podczas coachingu i weryfikowana jest w czasie, przez właściwe działanie zmierzające do uzyskania pożądanych określonych rezultatów.

Dlatego coaching jest procesem w funkcji czasu. Potrzebny jest czas by móc zaobserwować jego rezultaty.

Od strony klienta, rzecz się ma bardzo podobnie. Też potrzebuje czystości umysłu by móc dotrzeć do źródeł zaburzeń: niepotrzebnych założeń, przekonań, wiedzy, postępowań, automatycznych zachowań. Po dotarciu do źródła zanieczyszczenia klient może podjąć chęć usunięcia zanieczyszczenia.

Nazywam to procesem AMH Change. Oczyszczenie umysłu z niewłaściwego to podstawa. To warunek uzyskania HARMONII – jako celu tego etapu procesu. Potem można iść dalej, wchodząc w obszar, nazwany przeze mnie AMH Flow.

Kiedy osiągasz ten etap to świat zaczyna Ci służyć. Dostrzegasz to co masz dostrzec kierując się własną mocą, podejmujesz własne wybory, weryfikujesz w praktyce ich skuteczność. Czujesz jakbyś był prowadzony przez niewidzialnego doradcę. Nazwijmy go intuicją.

Intuicją kierujesz się też przy wyborze właściwego coacha dla siebie. To ona podpowiada jaki coach i co? – w danym czasie są Tobie potrzebne.

Korzystając z okazji chciałbym zaprosić Ciebie 12 grudnia do Warszawy na mini seminarium dotyczące coachingu w biznesie i życiu. Organizatorem wykładu jest Alternatywna Szkoła Biznesu i Rozwoju Osobistego ASBIRO www.asbiro.pl .

Czy warto pisać książki? Porada Biznesowa

Napisał do mnie partner i konsultant AMH Coaching www.amhcoaching.pl Mariusz Maksymilian Jasionowski bardzo ciekawą analizę, którą zamieszczam dla refleksji. Możesz ją potraktować jako bezpłatną Poradą Biznesową, a jeżeli chcesz indywidualnej porady tylko dla Twojego biznesu to zajrzyj na www.amhcoaching.pl/b_poradybiz.html , by dowiedzieć się więcej.

Rynek książek w Polsce jest szacowany na 2mld złotych (ale rynek ogólny bez podręczników to w 2007 wynosił tylko 1,35mld) W zeszłym roku zostało wydanych 28 tysięcy książek.

Jeśli podzieli się nawet te 2 miliardy na 28 tysięcy to średnia wielkość sprzedaży wyjdzie 71 tysięcy złotych .Pomijam w tym wyliczeniu sprzedaż tytułów już obecnych na rynku!!!

Średnio autor dostaje 15% ceny półkowej, czyli jeden autor średnio zarobi 10 tysięcy złotych – minus podatek!!!

Patrząc na zasadę 80/20 to 5600 tytułów zgarnie 240 milionów dając średnio autorowi 42 tysiące złotych minus podatek.

Idąc głębiej z zasadą 80/20 jakieś 1000 tytułów będzie hitami, które dadzą średnio po 200 tysięcy dla autora.

Pozostałe 22 400 tytułów da autorowi fenomenalny średni zysk 60mln/22400= 2670zł minus 19% podatku :)

Widać, więc żeby zarobić sensownie należy znaleźć się w 20% lepiej sprzedawanych książek. Teraz należałoby przeanalizować co ludzie najczęściej kupują? – Harry Potter, kryminały, harlequiny itp :)

Jest jeszcze rynek ebooków?

Średni zysk z 1 egzemplarza dla autora to 1,5zł!!!

Rynek jak widać jest płyciutki (Rocznie na teraz jest sprzedawanych około 50tys sztuk ebooków) i dopóki nie rozruszają go duzi jak empik.pl, który do tej pory ich nie sprzedaje, choć się przymierza, to masz już obraz ebookowego biznesu.

Miłego czytania :)

max

Dodam, miłego pisania i skoro już wiesz, że na pisaniu nie zarobisz, to może za Twoim pisaniem stoi inna wartość. Na przykład chęć bycia znanym, podziwianym i szanowanym, a może wielbionym i czczonym?

Oczami wyobraźni widzisz scenę i siebie jak rozdajesz autografy. Jesteś przecież Autorem. Liczysz się w branży. Właśnie napisałeś książkę więc Jesteś ekspertem. Jesteś autorytetem. To też jest droga i to dość powszechna.

Tylko droga do czego? Na pewno do wymądrzenia, że użyję kolokwializmu Gurdżijewa.

A może jednak masz coś istotnego do przekazania światu? Jeżeli tak, to warto pisać bez względu na zyski i bez względu na wszystko. Tylko zanim napiszesz czy nie warto zadać sobie pytanie, czy to jest prawdą? Skąd wiem, że to jest prawda? Na jakim poziomie jest to prawda? Dla Kogo piszę i po co? Ot takie, zwyczajne, dylematy autora.

Wówczas, nie zadajesz sobie pytania czy ludzie to kupią? Przecież nie chodzi o zysk. Prawda? Tylko, właściwie o co, bo sam już nie wiem?

A jeśli chodzi jednak o kasę to zobacz jak to robi np Joe Vitale, ale wówczas nie zadawaj sobie trudnych pytań.

« Poprzednia stronaNastępna strona »