Jakość żywa

Gdybym miał „coś” czytającemu „za darmo” polecić, niczym śmiertelnie nieśmiertelną radę.
I gdybym miał nic więcej nie pisać i nie mówić.
Jednym słowem, zamilknąć.
I  gdyby miał to być ostatni tekst na tym blogu.

To bez cienia wątpliwości i lęku wskazałbym na
„Wolność od znanego” Jiddiego Krishnamurtii.

To nic, że już to, być może, kiedyś czytałeś.
Przeczytaj to „teraz” raz jeszcze, i raz jeszcze, i raz jeszcze,
i w nim, czyli w „teraz”, już pozostań,
jak co niektórzy powiadają, na „wieki wieków”.

Umierając każdą chwilą, w każdej chwili dla przeszłości tworzysz nieustanne teraz.
Ruch i wir swojego istnienia bez utraty energii. Stajesz nadprzewodnikiem. Nie ma w tobie oporu i konfliktu.

Jesteś niczym nie skrępowaną radością bez jej świadomości.
„Jakością żywą” samego „prawdziwego” siebie.

Obserwując i pamiętając takim jakim byłeś.
Wiesz, a jednocześnie zapomniałeś. Przecież to już historia.
A cechą historii jest fakt, że nigdy nikogo i niczego nie nauczyła.

Teraz nie jesteś beznamiętny.
Dopiero teraz jesteś prawdziwie namiętny.
Kochając i doceniając życie.

Niestety potrzebujesz wszystko odrzucić,
a najbardziej to co ci tak bliskie czyli swoje własne zaimplementowane najczęściej od innych a później podtrzymywane już przez samego siebie, wyobrażenia czyli iluzje żywe.

Być może, nareszcie stając się prawdziwie wolnym, nowym i wiecznie żywym.

O czym nierozsądnego czytelnika z ufnością informuję.
Bo jedyną prawdą jest Twoje obecne życie.

Zanim klikniesz, zatrzymaj się i zapamiętaj co czujesz?
Boisz się? Nie boisz się? Tak czy siak to i tak jesteś bezpieczny.
http://www.jiddu-krishnamurti.net/pl/krishnamurti-wolnosc-od-znanego

Być może za jakiś czas, jak posprzątasz chałupę, jakby nie wiadomo skąd pojawią się same, jak rzecze Gurgijew prawdziwe niczym nie skrępowane „boskie impulsy istnieniowe”
wiary, miłości i nadziei ale nawet i o nich najlepiej zapomnieć i nie być ich świadomym.

Wówczas tym jesteś czym jesteś i nie masz o tym intelektualnego pojęcia.
Stajesz się „jakością żywą” samego „prawdziwego” siebie. Czystą energią i czystą materią. W końcu to tylko różne stany skupienia.

Teraz jesteś prawdziwie religijny żyjąc własnym życiem. Oto jedyna droga na skróty. Droga bez drogi. Radosny w swojej samotności i czujący połączenie ze wszystkim co prawdziwe.

p.s.
Wiem kto się ze mną kontaktuje.
Nie ci, którzy chcą narzędzi zmiany.
Nie ci, którzy mówią o zmianie.
Nie ci, którzy chcą się czegoś nauczyć.
Nie ci, którzy są ciekawi.
Nie ci, którzy chcą coś przed sobą ukryć.
Ci, którzy chcą doświadczyć zmiany i dla których jestem z różnych względów odpowiednią osobą czyli właściwym na dzisiaj potencjałem.

Czy to prawda?

Czy możesz mieć absolutną pewność, że to prawda?
Jak reagujesz, gdy wierzysz, że ta myśl jest prawdziwa?
Kim byłbyś bez tej myśli?

Ot i cała filozofia zmiany. Czy nie urzeka jej prostota?

Jest jednak  warunek jej doświadczenia, będziesz potrzebował chcieć wykonać Pracę, bo tak ją nazywa Byron Katie.

Koszt pracy nazwijmy ją coachingiem, a właściwie autocoachingiem sprowadzi się w tym przypadku wyłącznie do ceny zakupu książki.

Niezwykłej książki, która może zmienić Twojej życie.

Przyznam, że to najlepsza pozycja jaką czytałem o rozwoju. Napisana przez współczesnego człowieka, ludzkim, czyli prostym językiem

To książka o rozwoju bez granic, a kiedy na poważnie zajmiesz się pracą będziesz mógł zajść tak głęboko jak będzie Ci dane.

Czytelnika znającego różne formy terapii, coachingu, czy też neurolingwistycznego programowania i psychologii zapewne może zdziwić brak nowości w pytaniach Katie. Łatwość i  prostota metody. Znasz to przecież.

No więc, może i znasz, możesz nawet znać co one robią, czym są i jak się nazywają (mam na myśli pytania) i co z tego? To jest tylko wiedza, z którą możesz się podzielić z innymi.

W pracy pracujesz ze sobą mając do współpracy przyjaciela i wroga w jednym, czyli własny mózg ze swoim ego.

To właśnie ego spowodowało, że uznałeś metodą  banalną. Tak ,tak mózg to niezwykła instytucja.

Jak zajmiesz się pracą wiedza stanie się uświadomieniem i to właśnie uświadamia nam Byron Katie w Radości każdego dnia i swojej metodzie zmiany, którą nazwała The Work.

O czym Ciebie zwyczajnie informuję.

O strategiach, na wesoło.

Rozmawiałem z Kamilem Cebulskim (WWW.kcbe.pl) o sprawach różnych i jakoś tak wyszło ,że niechcący zdradził swoją strategie robienia zakupów. Opowiadał, że jak wchodzi  do domu handlowego po zakupy i są tam ruchome schody, to jakoś tak się dzieje, że dla niego schody jadą za wolno, więc zaczyna po nich wchodzić.

Sprawdzę pomyślałem, czy coś w tym może być interesującego. Jestem już w sklepie. Patrzę są … Wbiegam. W połowie stop!  Ktoś blokuje. Trochę tak, jak na filmie z Jasiem Fasolą, jak staruszek z laską blokuje przejście.

Jeszcze raz. Teraz czekam, żeby schody były bez ludzi. Jadę w góre i szybko idę. Na końcu mam jakby podwójną prędkość, swoją plus ruchomych schodów. Trzeba zwolnić. Zwalniam. Idę normalnie, ale coś się wydarzyło. Puls przyspieszył. Serce bije szybciej. Myśli w głowie pędzą jakby szybciej. Jestem w dynamicznym stanie załatw sprawę i żegnaj. Wszystko porusza się szybciej.

Powtarzam jazdę jeszcze dwa razy. Trochę to z boku śmiesznie wygląda, ale mam czas. Jestem na zakupach z żoną. Mężowie  wiedzą co to, na ogół, oznacza…

I co takiego odkryłem. Jeżeli chcesz zrobić  szybko zakupy powinieneś przed sklepem przyspieszyć. Powiedzmy, że ostatnie 60 metrów przed wejściem biegniesz . Potem  idziesz normalnie. Jesteś jednak już w innym stanie. Zmieniłeś fizjologię. Teraz wręcz musisz działać szybko. I to robisz.

Zmiana emocjonalno-fizjologicznego stanu przed jakimś zadaniem wydaje się sprawą zasadniczą. Warto więc wiedzieć jak tego dokonać. Na przykład potrzebujesz być skoncentrowany przy jakiejś pracy, ale jesteś np. roześmiany. Stan rozbawienia jest fajny, ale nie akurat do zadania, które chcesz wykonać.

Zmień więc stan przed. Jak? Najlepiej poprzez przypomnienie sobie podobnej chwili, i zmodelowanie siebie. Jak wtedy się zachowywałeś. Ujrzyj co wdziałeś, usłysz co słyszałeś, przybierz taka samą postawę i  co się stanie?

Wejdziesz automatycznie w pożądany stan. Tak warto czynić ze wszystkimi stanami. Trzeba to jednak ćwiczyć, żeby wiedzieć w ogóle o czym mówię. Doświadczyć tego samemu.

Miłej zabawy. Może nawet na ruchomych schodach. To w przypadku jeżeli chcesz zakupy zrobić bardzo szybko. Jeżeli, chcesz zrobić zakupy wolno, to przed wejściem do sklepu zwolnij, rozejrzyj się na około. Porozmawiaj z kimś i dopiero wejdź do sklepu.

Gdybym był właścicielem sklepu, to przed wejściem zrobiłbym atrakcyjny labirynt.