Usuń teraz

Tytuł jest odwróceniem sytuacji i ludzkiej reakcji na takie frazy jak zobacz „teraz”, kup „teraz”, bo jak nie zrobisz tego „teraz” to nie zrobisz „nigdy”.  Oczywiście jest to sugestia, za którą z uwagi na łatwość jak i  lenistwo własne podążasz lub nie.

„Potem” wszystkie działania, sposób myślenia będą uzasadniały wybór, który wcale nie musi być dobry; dlatego będąc szczerym najlepiej usuń tę wiadomość teraz, po co masz się denerwować.

Cały system społeczny skonstruowany jest tak byś się  czuł źle, a od czasu do czasu miał orgazm dobrego samopoczucia. Jest to bardzo głęboko ukryta informacja. Niedostępna dla przeciętnego człowieka, chyba, że jesteś nieprzeciętny – a jesteś. Obecnie możesz mieć na przykład tak, że czujesz się dobrze  w momencie zakupu, spotkania ze sztuką, seksem i miłością dostarczoną od drugiej osoby najczęściej płci przeciwnej.  Z systemu nie możesz się wyrwać ponieważ jesteś jego częścią i sam go świadomie lub nieświadomie współtworzysz.

Jeżeli uważasz się za dobrego człowieka i starasz się zmienić system głosząc  swój obraz świata, wówczas tworzysz ideologię i potrzebujesz narzucić ją siłą innym. To rodzi strach i przemoc czyli zaprzeczenie idei dobroci.

Na przestrzeni wieków pojawiali się ludzie – przewodnicy, oświecone istoty, które generalnie ogłaszali jeden komunikat „człowieku obudź się” , „Obudź się do miłości”. Jeżeli komunikat był głośny i zaczął zagrażać systemowi to system uciszał go. Sposobów na uciszenie jest sporo. Najprostszy polega na zamordowaniu człowieka głoszącego komunikat lub zagłuszenie komunikatu poprzez ośmieszenie go. Słowem – sprowadzenie na margines i polityczny folklor. Wielkie komunikaty mogą być przekazywane przez wiele lat i nic to nie zmienia w funkcjonowaniu społeczności. Czemu? Rozważę dwa aspekty; po pierwsze komunikat staje się skanalizowany, a tym samym kontrolowany. Ktoś siłą i sprytem zdobył koncesje na dalsze głoszenie komunikatu, uzyskując wyłączność mówienia „prawdy” o komunikacie. Problem w tym, że koncesjonariusz sam może nie rozumieć komunikatu lub własne jego rozumienie uznaje za  prawdę. Po drugie taki jest naturalny rozwój zbiorowej świadomości zwanej historią.

Z uwagi na pewne cechy człowieka „brak cierpliwości”, „strach przed utratą życia”  i towarzyszące jemu emocje , z jednej strony komunikat nie znajduje właściwego zrozumienia, z drugiej dobrze, że nie znajduje bo to już jest fałszywy komunikat.

Zrozumienie nie może być przekazane słowami, choć najpierw w takiej formie komunikat jest przekazany. Rozumienie jest świadomością człowieka rozumiejącego. Świadomość determinuje „jakość człowiecza”, a ta zależy od Twojej czystości, szczerości, otwartości, prawości, miłości, cierpliwości, odwadze. Pewnie sam możesz dodać jeszcze parę cnót. Te wartości oraz ich właściwe rozumienie są wynikiem otwarcia energetycznych czakr jako dostępności do „źródła poznania” poprzez siebie.

O tych świadomościowych zmianach jak i samym procesie AMH Coaching dowiesz się już niedługo z książki „Rok 2011 i pół”.

Andrzej Mariusz Hanisz

Jestem Toltekiem…

…stwierdziłem po lekturze niezwykłej broszurki, napisanej prostym słowem, przez Miguela Ruiza, Wiedza Tolteków. Książeczkę dostałem od Małgosi Trznadel i najszybciej jak mogę przekazuje ją Tobie…
I tak, sprawy mają się dosyć prosto. Wystarczy w życiu  przestrzegać czterech umów, które zawierasz sam ze sobą, by stać się  prawdziwie wolnym.

Wolnym od programowania  przez innych ludzi, prasy, radia, telewizji, szefów, przyjaciół, rodziny, nieprzyjaciół, polityków i polityki. Słowem wolnym od słownej manipulacji i perswazji.
Jakoś tak jest, że wszystko w życiu, co proste, jest  dobre i co ciekawe jest za darmo. No prawie, za darmo.

W życiu potrzebujemy raczej upraszczać, a nie komplikować i będąc z tym w zgodzie istnieje tylko jedna umowa, a pozostałe trzy wynikają z pierwszej.
Głosi ona:
Bądź nieskazitelny w słowach
(inaczej- Bądź bezgrzeszny w swoich słowach, myślach)
Czyli uważaj jak ze sobą rozmawiasz, myślisz, bo to co wydaje ci się prawdą o innych jest tylko Twoim snem, warunkowanym przez oprogramowanie, które nabyłeś w procesie wzrastania.
Inaczej, to co denerwuję ciebie w innych jest Tobą.
Słowa mogą mieć siłę wznoszącą lub unicestwiającą.
Jeśli kocham siebie, będę wyrażał tę miłość w relacjach z Tobą, moje słowa będą zatem bez skazy, ponieważ takie moje działanie spowoduje u Ciebie podobną reakcję. Jeśli będę Ciebie kochał, wtedy Ty będziesz kochał mnie. Jeśli będę Cię obrażał, Ty będziesz obrażał mnie. Jeśli będę wyrażał Ci swą wdzięczność, Ty będziesz wyrażał swoją. Jeśli ja będę wobec Ciebie samolubny, Ty będziesz samolubny wobec mnie. Jeśli mymi słowami rzucę na Ciebie czar, Ty także rzucisz czar na mnie.
Osobiście tą zasadę realizuje poprzez widzenie w innych tylko tego co w nich najlepsze, jedyne, wyjątkowe i niepowtarzalne, i coraz częściej mi wychodzi.
Druga umowa głosi –
Nie bierz niczego do siebie
Odnosi się najbardziej do słów o nas usłyszanych od innych ludzi. Szczególnie do tych przykrych, zgryźliwych, oceniających, ale także tych pochlebnych i  miłych.
Sadzę, że nie tylko do słów ale i gestów, całej niewerbalnej papki i wynikającej z tego złej energii, którą sam tworzysz.
Twoja postawa winna być następująca Nie jest dla mnie istotne to, co o mnie myślisz, i nie biorę tego, co myślisz, do siebie. To Twój punk widzenia o mnie lub mnie.
Trzecia umowa stanowi
Nie zakładaj niczego z góry
Czyli bądź nie zapisaną kartą, nie-umysłem (pozycja obserwatora). Obserwuj siebie i jeśli czegoś nie wiesz to dopytaj. Upewnij się, że porozumiewasz się jasno, a kiedy usłyszysz odpowiedź, nie będziesz musiał niczego przypuszczać, bo będziesz znał prawdę. Czyli o co chodzi rozmówcy.
Dopytuj, dopytuj i jeszcze raz dopytuj. Bez wstydu, że nie wiesz, rozumiesz.
I dochodzimy do istoty, czyli codziennej praktyki zawartej w umowie czwartej.
Zawsze rób wszystko, najlepiej jak potrafisz
Ta umowa pozwala stawać się tym kim chcesz być. To sposób na osiąganie mistrzostwa, kompetencji. Powtarzanie, powtarzanie i jeszcze raz powtarzanie, ale zawsze lepiej, i lepiej, i lepiej, i lepiej. W  zgodzie z dzisiejsza swoją wiedzą, kompetencją, umiejętnościami.
W ten sposób tworzysz dobre nawyki, nowe nawyki. STAJESZ SIĘ!
I to by było na tyle, kończąc słowami świętej pamięci Profesora Jana Stanisławskiego z katedry Mniemanologii Stosowanej.
A tych, których ta mądrość prawdziwe interesuje. Prawdziwie, bo chcesz ją praktykować, zapraszam do lektury książeczki. Prześlę ją Tobie jak poprosisz.
Czasami zastanawiam się,  dlaczego jak coś jest mądre, to jest proste i tak trudno o tym mówić, a jeszcze trudniej pisać.
Może właśnie dlatego wielcy ludzie nie napisali żadnego słowa, a tyle o nich napisali inni. Myślę o Jezusie, Oscho. Po prostu oni znali te cztery umowy i zawarli je z sobą.
Zapytano kiedyś bardzo znanego mówcę, ile czasu potrzebuje na przygotowanie wystąpienia?
A, ile czasu mam przemawiać? Zapytał, bo jak mam mówić  minutę to potrzebuję miesiąc. Jak godzinę, tydzień, a jak mam nieograniczony czas to mogę zaczynać od zaraz.
Cóż… istota, bo o nią  tu chodzi. Wyrazić istotę tego co ma się do powiedzenia jest najtrudniej. Najprawdopodobniej jest to w ogóle niemożliwe przy pomocy słów.
I nie mam tu na myśli gadających polityków, którzy w istocie nie mają nic ciekawego do przekazania. Czytaj, wartości do ofiarowania
Inny wielki i jakże znany przykład. Poproszony wielce już sławnego polityka, wojennego premiera Wielkiej Brytanii,  słynącego z płomiennych przemówień o wykład. Zgromadzeni na Sali uczestnicy z niecierpliwością czekali na mistrza. Oczekiwano intelektualnej uczty.
Mówca stanął przed słuchaczami  i powiedział, Never give up…Newer give up, i… zszedł. (Nigdy nie poddawaj się)
Dzisiaj  to najbardziej znane słowa Winstona Churchila. Całe życiowe doświadczenie wyrażone w jednym zdaniu
Niczym Johna Kenediego deklaracja  otwierająca okres globalizacji, Ich bin, ein Berliner( Jestem Berlińczykiem)
Krótko jest najtrudniej. Prosto jest najtrudniej. Tak więc upraszczajmy, wszystko co się da z korzyścią dla siebie.
Wszystko sprowadza się i tak do uczucia. Dobrego uczucia.
P.s.
Właśnie usłyszałem w Szansie na sukces Panią Mirosławę Gumul. I mimo, że nie powtarzała zbyt wiele razy, co usłyszeliśmy na własne uszy, by stać się mistrzem,  mimo wszystko wywołała wśród widzów, ciepłe uczucia.
Cała Kongresowa jej pomagała. Chór wychodził z siebie, Monikam Brotka zdumiona robiła co mogła żeby samemu nie sfałszować i było przezabawnie. W myśl zasady śpiewać każdy może. Grunt, to się dobrze bawić, więc baw się dobrze, bo życie jest serio.

Kiedy małe dzieci płaczą…

Mała Dagmarka płakała idąc obok  tatusia,  będącego w rozmowie  z panią mecenas. Kiedy zniecierpliwiony  spytał, co się stało? Poważnie odpowiedziała:

Nie wiesz o tym , że kiedy małe dzieci płaczą, to trzeba je przytulić!

Zdzisława zamurowało. Bez słów objął córeczkę. Za chwilę Dagmarka uśmiechała się i znów świat uśmiechał się do niej.

Tą autentyczną historię opowiedział mi znajomy przedsiębiorca całkiem niedawno. Dzisiaj Dagmarka już dawno jest panią Dagmarą, matką i żoną,  i sama tej historii nie pamięta.

Choć wszystko wydarzyło się dwadzieścia pięć lat temu, to  dla ojca była to lekcja niezwykła. Na tyle niezwykła, że kiedy ją opowiadał, przeżywał na nowo. Wciąż była mocnym doświadczeniem.

Doświadczeniem miłości. Doświadczeniem przyjaźni. Doświadczaniem niezwykłym i  dla ojca i dla córki.

Tata poczuł czym jest miłość i Dagmara poczuła czym jest miłość, i to było doświadczenie obojga. Dwoje nauczyli się kochać. Rodzic na swoim i dziecko na swoim poziomie rozumienia i odczuwania. Rodzic od dziecka. Dziecko od rodzica.

Uczymy się przez doświadczanie. Uczymy się  całe życie. Ci, którzy uczą się całe życie i od każdego: dziecka, dorosłego, przyjaciela, wroga, kolegi, przyrody, kamieni, natury, pogody i Bóg wie czego jeszcze, są mądrymi ludźmi. Widząc i wiedząc więcej, stwarzają więcej  możliwości. Są elastyczniejsi. Lepiej  radzą sobie z wyzwaniami życia.

Ci, którzy już się wszystkiego nauczyli i  wiedzą lepiej, doradzają, przekonują, wpływają, manipulują, oceniają, wartościują, sami siebie zatrzymują w miejscu.

Dagmara miała szczęście mieć kochających rodziców.

Bywa też tak, że możesz mieć zewnętrznie wszystko (stanowisko, majątek, dom, rodzinę) ale miałeś pecha, bo będąc dzieckiem ktoś Ciebie zatrzymał, nie przytulił. Zatrzymał w rozwoju emocjonalnym nie dając miłości, ciepła, wiary, nadziei, radości, czułości i siły.

A dlaczego zatrzymał?  Najczęściej dlatego, że sam tego nie miał.  Jeżeli nie miał to też nie bardzo mógł dać, bo nie wiedział co dać.

A może zamiast miłości nauczyłeś się nienawiści, bo tylko tym dysponowali najbliżsi?

Kiedy tak jest to rzeczywiście przebaczenie jest rozwiązaniem. Tylko ,że przebaczenie to za mało. Potrzebujesz pokochać, bo rozwiązaniem zawsze jest miłość. A tak naprawde sądze, że przyjaźń. Przyjaźń do siebie. Przyjaźń do otoczenia. Tego, niegdyś nauczał Jezus. Tego nauczają mądrzy ludzie.

Tyle mądrość, ale jak tego osobiście doświadczyć? Jak poczuć miłość? Jak poczuć przyjaźń? Jak zacząć kochać i być kochanym? Kiedy nie mamy takich doświadczeń?

Rozwiązaniem  jest dostrzeganie miłości. Dostrzeganie przyjaźni. Zobacz jak  kochają zwierzęta. Zobacz jak kochają inni i poczuj to. Podaruj sobie uczucie miłości. Kochaj i Bądź kochana, kochany.  Stań się miłością. Stań się przyjaźnią. Pokochaj siebie. Przytul siebie jak przytulił tata Dagmarę.

Zacznij czule rozmawiać ze sobą i wszystkimi Twoimi komórkami, narządami. Szczególnie kiedy bolą. Przytul je. Weź na ręce. Podaruj im  ciepło. Miłość. Przyjaźń.

Zacznij od siebie i tylko od siebie, bo to jedyne na co masz faktyczny wpływ. Rozmawiaj ze sobą czule i z miłością, i z mądrością.

Zaobserwuj swoje reakcje. Reakcje swojego ciała na słowa, które wypowiadasz do siebie. Poczuj –  Jak reaguje Twoje ciało, kiedy zwracają się do Ciebie inni?

Słowem obserwuj siebie i swoje uczucia.  Mam taka propozycję. Kiedy czujesz się źle to popatrz na siebie z dystansu. Stań jakby obok i obserwuj siebie.

Natomiast kiedy poczujesz się doskonale to patrz na świat swoimi oczyma.

Teraz,  spodziewaj się niezwykłego. Spodziewaj się wysokiego, niezwykłego lotu, a może odlotu. Leć coraz wyżej i doświadczaj niezwykłego. Doświadczaj odczuć do tej pory nie znanych. Stwarzaj nowe jeszcze piękniejsze, jeszcze wznioślejsze i bardziej zmysłowe.

I nie mówię tu o przyjemności. Zważaj lepiej, ile przyjemności jesteś w stanie wytrzymać. Mówię tutaj o prawdziwym życiu i radości życia. Zgadnij czym dla Ciebie jest radość życia? Jakie doświadczenia ją wzmacniają?

Czym dla Ciebie jest miłość?
Czym dla Ciebie jest przyjaźń?

I poznaj sercem i ciałem i duszą wszystkie barwy miłości. Wszystkie barwy przyjaźni!

Ty jesteś Światem, całym światem. Świat nie istnieje dla Ciebie bez Ciebie. Kiedy odejdziesz odejdzie świat. Twój świat. Twój świat to jedyny Twój cielesny świat, więc stwarzaj go dla siebie jak najlepiej. Napełniaj go miłością, przyjaźnią i mądrością.

Czego byś nie chciał to i tak najważniejsza jest miłość.

Choć tak naprawde to świadomość miłości.