Miłość to nie uczucie, to zdolność

Niby przypadkiem widziałem film, w którym młody człowiek – syn, tak odpowiedział ojcu „miłość to nie uczucie – to zdolność” Skąd to wiedział? Nie wiem. W filmie pewnie, ze scenariusza ale jeśli rzecz miałyby się dziać w życiu, to gdzieś z wnętrza siebie. To zdanie nie wiadomo jak wyszło z niego, samo się powiedziało i była to jego prawda. Czy jednak dla każdego? Co jest miernikiem tego czy zdanie jest dla nas prawdziwe lub obojętne i ma wpływ na dalsze nasze losy? Zauważ, że nie napisałem słowa nieprawdziwe ponieważ zgodnie z naukowymi teoriami kiedy coś jest dla nas prawdziwe potrzebny jest potwierdzający widzialny namacalny dowód. To samo zdanie może być prawdą jak i fałszem. Jak się więc sprawy mają do nas samych? Jak mamy decydować czy coś jest dla nas prawdziwe? Załóżmy, że prawdziwe oznacza zgodne z naszą duszą czyli osobistą wewnętrzną konstytucją jako aktem prawnym najwyższej rangi; religią istnienia, bycia i czynienia. Jak widzisz żeby tego dokonać musiałem przyjąć jakieś założenie, model, świat, na i po, którym ostrożnie a jednocześnie pewnie się poruszam. Odpowiedź już dawno temu dał mister Gurgijew. Potrzebujesz jej doświadczyć wszystkimi trzema swoimi esencjami, mózgami; mianowicie umysłem świadomym, który na przykład może pewnie odpowiedzieć – tak to jest to i równocześnie po całym ciele przebiegnie niewidzialny dla oka prąd dający uczucie mrowienia; jednocześnie możesz poczuć ból w splocie słonecznym. Indywidualnie u każdej osoby przejawi się to trochę inaczej i z racji niedoskonałości języka jako precyzyjnej formy przekazu oraz aktualnej świadomości siebie będzie różnie odebrane i wyrażone. W końcu i tak do wszystkiego potrzebujesz dojść sam, gdzieś na końcu drogi odpuszczając sobie wszystkich nauczycieli, oczywiście dziękując im za to, że byli; słowem wywarli pozytywny lub negatywny wpływ na nasze życie i miałeś uprzejmość ich spotkać mówiąc prawdziwie – dziękuję.

Czy już się na siebie obraziłeś?

Czy już się na Siebie obraziłem, że kasy mało w portfelu?
Czy już się na Siebie obraziłem, że nie starczy do pierwszego?
Czy już się na Siebie obraziłem, że praca do bani?
Czy już się na Siebie obraziłem, że szef idiota?
Czy już się na Siebie obraziłem, że nie mam biznesu?
Czy już się na Siebie obraziłem, że biznes kuleje?
Czy już się na Siebie obraziłem, że nie jestem milionerem?
Czy już się na Siebie obraziłem, że haruję, skąd daleko do domu?

Czy już się na Siebie obraziłem, że rodzice nie kochali?
Czy już się na Siebie obraziłem, że nie mam przyjaciół?
Czy już się na Siebie obraziłem, że miłość i przyjaźń boli?
Czy już się na Siebie obraziłem, że nie mam partnera?
Czy już się na Siebie obraziłem, że kochanek się zmienił?
Czy już się na Siebie obraziłem, że towarzystwo nie te?
Czy już się na Siebie obraziłem, że dzieci protestują?
Czy już się na Siebie obraziłem, że rząd mi nic nie daje?

Czy już się na Siebie obraziłem, że mi wszystko wisi?
Czy już się na Siebie obraziłem, że jestem za gruba?
Czy już się na Siebie obraziłem, że jestem za chudy?
Czy już się na Siebie obraziłem, że nie pociągam?
Czy już się na Siebie obraziłem, że nie ćwiczę?
Czy już się na Siebie obraziłem, że nie mam koncepcji?
Czy już się na Siebie obraziłem, że źle się czuję?
Czy już się na Siebie obraziłem, że się starzeję?

Czy już się na Siebie obraziłem, że świat się nie uśmiecha?
Czy już się na Siebie obraziłem, że nic nie wychodzi?
Czy już się na Siebie obraziłem, że zabrakło marzeń?
Czy już się na Siebie obraziłem, że nie mam humoru?
Czy już się na Siebie obraziłem, że nie działam?
Czy już się na Siebie obraziłem, że nie ufam?
Czy już się na Siebie obraziłem, że nie kocham?
Czy już się na Siebie obraziłem, że nie wierzę…?

Czy już się na Siebie obraziłem, że…( a wstaw sobie co chcesz!)

Czy już się na Siebie obraziłem, że się OBRAZIŁEM?
Czy już się na Siebie pogniewałem, że się POGNIEWAŁEM?

Już…

BOGU NIECH BĘDĄ DZIĘKI!!!

Wolność jest wszystkim, a miłość to cała reszta

W tym dniu to ona była moim coachem. Grażyna. Grażyna Wieczorek i były to dwa dni doświadczania JEJ COACHINGU.

Zmiany na poziomie somatycznym, komórkowym, mięśniowym, ścięgnowym i sam nie wiem czym jeszcze i zapewniam, Grażyna jest w tym rewelacyjna. Później sprawy  dzieją się  jakby same, a zmiana rodzi i utrwala. Diagnostyka i kinezjologia w najlepszym wydaniu.

Na stole… niedbale i przypadkowo otwarta, na stronie z osobistą dedykacją, spoczywała majestatycznie, niczym biblia, książka… Gruba książka. Książka o której słyszałem ale jakoś… Wiesz o co chodzi?

Książka Ovena Fitzpatricka, pomyślana jako wywiad, rozmowa ucznia z nauczycielem. Mistrza z nauczycielem, a zatytułowana po prostu i zwyczajnie ROZMOWY.

I sam nie wiem, jak to dalej się działo, ale czułem, że musze ją koniecznie przeczytać (Rany to się nazywa manipulacja. Daj Boże takiej więcej…)Wiedziałem, że syn również był na tym seminarium, więc po prostu książkę od niego pożyczyłem. Czasami mam taki zwyczaj, że najpierw czytam, a potem kupuję.

Zacząłem czytać, nagle wszystkie sprawy pilne zeszły na dalszy plan, nawet ponaglenia z urzędu skarbowego, a Rozmowy w pełni i do końca  zajęły. Co ja gadam, pochłonęły. Stały się ucztą. Prawdziwą biesiadą i emanacją radości życia.

Kiedy skończyłem, od razu siadłem do pisania, żeby było szybciej, żebyś szybciej się o tym dowiedział jeśli jeszcze nie wiesz.

I zastanawiam się… dlaczego tak się stało. Jedyna racjonalna odpowiedź to, że filozofia Richarda, filozofia Owena jest też filozofią Andrzeja.

Zasada wydaje się bardzo prosta. Ludzki świat możesz pozytywnie zmieniać pojedynczo. Im więcej w swoim życiu spotkasz  ludzi. Tym więcej możesz zmienić, rozdać…

Rozdać ale czego, zapytasz?  Siebie i tego kim obecnie JESTEŚ. Co prawda nigdy nie dowiesz się kim naprawdę jesteś, ale możesz świadomie i nieświadomie przekazać im swoją energię.

Energię wyrażoną radością, miłością i przede wszystkim wolnością. Wolnością wyboru swoich zachowań, przekonań, wierzeń, możliwości i reakcji.

I kiedy zaczniesz rozdawać SIEBIE to fajnie by było żebyś rozdawał to co w Tobie najlepsze.

Zatem procedura jest prosta i następująca. Potrzebujesz zacząć od siebie i tylko od siebie, bo jedyne co tak naprawdę możesz zmieniać to siebie i jak już zmienisz siebie na swoje najlepsze wydanie, to wówczas popłynie w Tobie energia i staniesz się tą energią, którą będziesz mógł przekazać innym.

To jest ta prawdziwa dobra manipulacja. Wywieranie wpływu, bez wywierania wpływu. Rzeczy się po prostu same dzieją na poziomie energii. Jesteś spójny nie tym co mówisz ale tym czym emanujesz.

Tego wszystkiego dowiesz się z kart niezwykłej książki, która  przy okazji, jest wyrazem hołdu. Jest zatem, trochę dworska ale pewnie o to chodziło, żebyś wstąpił do dworu inaczej zwanego Królestwem. Ba, wstąpił i poczuł, że Królestwo jest w Tobie i jest Tobą, i możesz je sam kreować.

Ostatnie pytanie Ovena do Richarda to pytanie o marzenia.

Jaką przyszłość chciałbym  mieć?

Chciałbym pokoju na ziemi i dobrej woli wobec wszystkich, i żeby karma przychodziła odrobinę szybciej, i aby telewizja znów była wolna!

Sądzę, że marzenie Richarda już się spełnia.

A i jeszcze jedno, tak się zastanawiam, co wymyśliłby  Richard, czego zrobiłby więcej i kim stawał, gdyby przeszedł coaching u Grażyny. (www.grażynawieczorek.pl)

O tej porze jesz chleb, zapytała Córka. A która godzina? O… już czternasta. No tak, przecież na śniadaniu  byłem z Ovenem i Rachardem.

Swoją drogą ciekawe jaki będzie obiad. Już wiem, wyjątkowy…

Więcej o książce:
Polski tytuł  Rozmowy. Wolność jest wszystkim a miłość to cała reszta.
Polski wydawca: NLP Polska
Polskie, bardzo dobre tłumaczenie, Artur Król i Mateusz Grzesiak.

Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia we wrześniu.

Andrzej Hanisz

Wydarzenie

Artur ma dwadzieścia osiem lat i tyle lat się znamy. Wiedzie mu się całkiem dobrze. Od wielu lat prowadzi swój biznes. W wolnych chwilach pisze bloga. W wolnych chwilach jeździ na szkolenia, seminaria, warsztaty rozwojowe.

Czasami rozmawiamy i czasami rozmawiamy o duchowości. Wówczas odpowiada, wiesz ja w takie rzeczy nie wierzę i pomimo, że jak mówi, nie wierzy, jego ostatnia refleksja  jest właśnie o duchowości.

Ponieważ wielu moich czytelników to ludzie młodzi lub młodzi duchem, lub pragnący młodości, lub pragnący zmiany, oddam teraz głos człowiekowi młodemu, a jest ku temu specjalna, szczególna i naprawdę wyjątkowa okazja.

11 lipca Artur bierze ślub z Magdą, a ja życzę im tylko jednego.

MIŁOŚCI.

Teraz oddaję mu głos. Przeczytaj Na co wykorzystasz utracony czas i energię, gdy odzyskasz wolność? Artykuł zamieszczony jest na haszu.com.

Andrzej Hanisz

P.s.
Byłbym zapomniał, Artur jest moim synem.

Kiedy małe dzieci płaczą…

Mała Dagmarka płakała idąc obok  tatusia,  będącego w rozmowie  z panią mecenas. Kiedy zniecierpliwiony  spytał, co się stało? Poważnie odpowiedziała:

Nie wiesz o tym , że kiedy małe dzieci płaczą, to trzeba je przytulić!

Zdzisława zamurowało. Bez słów objął córeczkę. Za chwilę Dagmarka uśmiechała się i znów świat uśmiechał się do niej.

Tą autentyczną historię opowiedział mi znajomy przedsiębiorca całkiem niedawno. Dzisiaj Dagmarka już dawno jest panią Dagmarą, matką i żoną,  i sama tej historii nie pamięta.

Choć wszystko wydarzyło się dwadzieścia pięć lat temu, to  dla ojca była to lekcja niezwykła. Na tyle niezwykła, że kiedy ją opowiadał, przeżywał na nowo. Wciąż była mocnym doświadczeniem.

Doświadczeniem miłości. Doświadczeniem przyjaźni. Doświadczaniem niezwykłym i  dla ojca i dla córki.

Tata poczuł czym jest miłość i Dagmara poczuła czym jest miłość, i to było doświadczenie obojga. Dwoje nauczyli się kochać. Rodzic na swoim i dziecko na swoim poziomie rozumienia i odczuwania. Rodzic od dziecka. Dziecko od rodzica.

Uczymy się przez doświadczanie. Uczymy się  całe życie. Ci, którzy uczą się całe życie i od każdego: dziecka, dorosłego, przyjaciela, wroga, kolegi, przyrody, kamieni, natury, pogody i Bóg wie czego jeszcze, są mądrymi ludźmi. Widząc i wiedząc więcej, stwarzają więcej  możliwości. Są elastyczniejsi. Lepiej  radzą sobie z wyzwaniami życia.

Ci, którzy już się wszystkiego nauczyli i  wiedzą lepiej, doradzają, przekonują, wpływają, manipulują, oceniają, wartościują, sami siebie zatrzymują w miejscu.

Dagmara miała szczęście mieć kochających rodziców.

Bywa też tak, że możesz mieć zewnętrznie wszystko (stanowisko, majątek, dom, rodzinę) ale miałeś pecha, bo będąc dzieckiem ktoś Ciebie zatrzymał, nie przytulił. Zatrzymał w rozwoju emocjonalnym nie dając miłości, ciepła, wiary, nadziei, radości, czułości i siły.

A dlaczego zatrzymał?  Najczęściej dlatego, że sam tego nie miał.  Jeżeli nie miał to też nie bardzo mógł dać, bo nie wiedział co dać.

A może zamiast miłości nauczyłeś się nienawiści, bo tylko tym dysponowali najbliżsi?

Kiedy tak jest to rzeczywiście przebaczenie jest rozwiązaniem. Tylko ,że przebaczenie to za mało. Potrzebujesz pokochać, bo rozwiązaniem zawsze jest miłość. A tak naprawde sądze, że przyjaźń. Przyjaźń do siebie. Przyjaźń do otoczenia. Tego, niegdyś nauczał Jezus. Tego nauczają mądrzy ludzie.

Tyle mądrość, ale jak tego osobiście doświadczyć? Jak poczuć miłość? Jak poczuć przyjaźń? Jak zacząć kochać i być kochanym? Kiedy nie mamy takich doświadczeń?

Rozwiązaniem  jest dostrzeganie miłości. Dostrzeganie przyjaźni. Zobacz jak  kochają zwierzęta. Zobacz jak kochają inni i poczuj to. Podaruj sobie uczucie miłości. Kochaj i Bądź kochana, kochany.  Stań się miłością. Stań się przyjaźnią. Pokochaj siebie. Przytul siebie jak przytulił tata Dagmarę.

Zacznij czule rozmawiać ze sobą i wszystkimi Twoimi komórkami, narządami. Szczególnie kiedy bolą. Przytul je. Weź na ręce. Podaruj im  ciepło. Miłość. Przyjaźń.

Zacznij od siebie i tylko od siebie, bo to jedyne na co masz faktyczny wpływ. Rozmawiaj ze sobą czule i z miłością, i z mądrością.

Zaobserwuj swoje reakcje. Reakcje swojego ciała na słowa, które wypowiadasz do siebie. Poczuj –  Jak reaguje Twoje ciało, kiedy zwracają się do Ciebie inni?

Słowem obserwuj siebie i swoje uczucia.  Mam taka propozycję. Kiedy czujesz się źle to popatrz na siebie z dystansu. Stań jakby obok i obserwuj siebie.

Natomiast kiedy poczujesz się doskonale to patrz na świat swoimi oczyma.

Teraz,  spodziewaj się niezwykłego. Spodziewaj się wysokiego, niezwykłego lotu, a może odlotu. Leć coraz wyżej i doświadczaj niezwykłego. Doświadczaj odczuć do tej pory nie znanych. Stwarzaj nowe jeszcze piękniejsze, jeszcze wznioślejsze i bardziej zmysłowe.

I nie mówię tu o przyjemności. Zważaj lepiej, ile przyjemności jesteś w stanie wytrzymać. Mówię tutaj o prawdziwym życiu i radości życia. Zgadnij czym dla Ciebie jest radość życia? Jakie doświadczenia ją wzmacniają?

Czym dla Ciebie jest miłość?
Czym dla Ciebie jest przyjaźń?

I poznaj sercem i ciałem i duszą wszystkie barwy miłości. Wszystkie barwy przyjaźni!

Ty jesteś Światem, całym światem. Świat nie istnieje dla Ciebie bez Ciebie. Kiedy odejdziesz odejdzie świat. Twój świat. Twój świat to jedyny Twój cielesny świat, więc stwarzaj go dla siebie jak najlepiej. Napełniaj go miłością, przyjaźnią i mądrością.

Czego byś nie chciał to i tak najważniejsza jest miłość.

Choć tak naprawde to świadomość miłości.

« Poprzednia strona