Trzy Tulipany

Tradycyjnie już, właściwie jak zawsze, siedzieliśmy  u  Zdzisława w restauracji.

Jest niedziela, grono męskie, chwila  tuż po bieganiu i kąpieli w jeziorze.

Opowiada  kolega, posłuchaj.

Kupiłem żonie Trzy Tulipany. Zauważyła, że po raz pierwszy w życiu.

Hmmm, ale przecież wcześniej  już kupowałem. Wiecie, było miło i w ogóle.

Po jakimś czasie, jakoś tak samo z siebie, miło być przestało.

Tulipany zwiędły.

Po trzech dniach, kiedy już prawie chciałem je wyrzucić, znowu zaczęło być miło.

Tulipany odżyły.

I na tym kończy się opowieść kolegi i moja opowieść dla Ciebie.

Wnioski wyciągnij sam.

A, jeszcze coś. Widziałeś Awatara?

Bez znieczulenia

Rozmawiałem z koleżanką o subiektywności ludzkich doświadczeń, NLP, coachingu, terapii, języku, słowach, uczuciach, relacjach, celach, możliwościach, pragnieniach, edukacji, egoizmie, rodzinie, biznesie, itp. itd.

O tym, że jedyną obiektywną rzeczą jest nasz subiektywizm, i takie tam różne mądre kawałki.

Taka zwyczajna, lekko mądra, na całkowitym luzie rozmowa.

Przy okazji objaśniałem, co mam na myśli, i po co to wszystko.

Zadała mi pytanie.

Andrzej, a czy nie można, ot tak, zwyczajnie, prostą drogą, prosto do celu?

Rozmowa przy obiedzie

Z córką.

- Chcesz do drugiego dania zsiadłe mleko?

- Przecież wiesz, że nienawidzę mleka?

Wyciągam rękę i jej gratuluję. Córka rozpromieniona. Po czym walę.

- Jest to jedna z niewielu rzeczy, które robisz dobrze.

Rany co ja powiedziałem. Sekunda milczenia trwa jakby wieczność. Po czym dodaję.

- ale… jest to jedna z wielu rzeczy, które robisz bardzo dobrze.

Czasami popełniamy w relacjach z bliskimi błędy. Chodzi jednak o to jak szybko je naprawiamy. Im szybciej tym lepiej.