Nie przywiązuj się do rezultatów

Czyli rzecz o przedsiębiorczości i efektywności.

Nie wiedziałem jak wygląda. Umówił nas znajomy. Kiedy Go ujrzałem poczulem, że to musi być On.

Rozmawiał z przechodniem na ulicy. Sprzedawał książki. Kiedy stanął sam, podszedłem. Widać z daleka, że Jesteś dobrym sprzedawcą…

Uśmiechnął się. Poszliśmy do mnie do domu. Rozmawialiśmy dwie godziny o …

Miał dwadzieścia dziewięć lat i widziałem przed sobą człowieka spokojnego, wrażliwego, spełnionego. Oświeconego.

Jesteś buddyjskim mnichem i świetnie sprzedajesz, a właściwie sprzedajesz i nauczasz. Łączysz, duchowość i nauczanie, z materią, handlem?

Tak, i nie przywiązuję wagi do rezultatów. Po prostu to robię.

Jeszcze długo w moich uszach dźwięczały te słowa buddyjskiej mądrości nie przywiązuj wagi do rezultatów.

Co to w praktyce naprawdę oznacza? Co to w oznacza w biznesie, gdzie jest stale mowa o celach, rezultatach, zadaniach, planowaniu…

Wreszcie odkryłem to dla siebie i przekazuję Tobie, gwarantując, że kiedy to naprawdę właściwie zrozumiesz, Twoje życie się zmieni.

Zrobię to na przykładzie. Powiedzmy, że jesteś sprzedawcą. Masz własną działalność gospodarczą i co dalej? Co robić, żeby być efektywnym?

Wymień dziesięć czynności, które robisz w ciągu dnia pracy. Podkreśl dwie. Zrobiłeś? To gratuluję. Właśnie odkryłeś co jest pracą w Twojej pracy. Właśnie odkryłeś, jak to robią mistrzowie.

A co z pozostałymi ośmioma czynnościami? Czy masz ich nie robić? Ależ tak masz je robić tylko ,że teraz na te dwie czynności przeznaczasz osiemdziesiąt, a na pozostałe dwadzieścia procent zawodowego czasu.

Teraz dopiero możesz prawdziwie nie przywiązywać się do rezultatów. Jesteś w dobrym stanie emocjonalnym, co jest podstawą. Robisz swoje i cieszysz się tym co robisz, a rezultaty?

Same przychodzą. Rezultaty to zwykła statystyka tych czynności, które przynoszą rezultaty.

Przypuśćmy, że co piąty klient od Ciebie kupuje. Więc jeżeli chcesz sprzedać trzy produkty to potrzebujesz spotkać się z piętnastoma klientami.

Teraz masz już tylko taki wybór. Co zrobić, żeby poprawić statystykę. Na przykład żeby kupował co trzeci klient. Powodzenia.

Za moment poznasz matrycę zarządzania czasem i sekret, na przykład Kamila Cebulskiego. Sekret, który tak naprawdę nie jest sekretem.

Widzisz cztery ćwiartki. Twoja efektywność determinowana jest przez postawę czyli koncentrowanie osiemdziesiąt procent swojego czasu na ćwiartce drugiej, czyli rzeczy ważnych i nie pilnych. Zapoznaj się z nią powoli i parę razy. Tak żeby dotarła waga przekazu.

pilne

nie pilne

I

AKTYWNOŚĆ

Gaszenie ognia – zarządzanie kryzysami;

Sprawy nie cierpiące zwłoki;

Zadania opatrzone datą realizacji.

II

Wszystko w tej ćwiartce powinno stać się przyjemną aktywnością.

Zapobieganie, przewidywanie, codzienna aktywność – również biznesowa;

Budowanie związku i tworzenie dobrych relacji.

Budowanie sieci i dobrych relacji biznesowych.

Szukanie nowych możliwości i dróg rozwoju firmy;

Programowanie, planowanie. Modelowanie ludzi sukcesu.

Nauka: czytanie książek, seminaria, wykłady, szkolenia, coaching, warsztaty.

Dbanie o zdrowie: gimnastyka, odpoczynek, relaks i sen o właściwej porze;

Rozwój intelektualny i duchowy.

III

AKTYWNOŚĆ

Niektóre telefony;

Pewne korespondencje, raporty;

Niektóre spotkania;

Najbliższe sprawy naglące;

Popularna aktywność.

IV

AKTYWNOŚĆ

Codzienność, zapracowanie;

Pewna korespondencja;

Pewne telefony;

Pożeracz czasu – ( telewizja, kiepskie filmy, nic nieznaczące rozmowy itd.);

Wątpliwe przyjemności (imprezy itp.)

ważne

nieważne

Być może w tej chwili Jesteś trochę zaskoczony. Zbyt długo siedziałeś w ćwiartce pierwszej albo trzeciej. Nie wspominając o czwartej.

I tutaj znowu działa słynna formuła 80/20. Kiedy w ćwiartce drugiej spędzać będziesz osiemdziesiąt procent czasu to śmiało możesz nie przywiązywać wagi do rezultatów.

Czego Tobie z całego serca życzę i pozdrawiam. A na koniec istotna uwaga – pytanie. W jakim stanie chcesz być, by móc nie przywiązywać się do rezultatów. Może lekkości, kreatywności, działania, koncentracji itd?

Osiągnij najpierw dla siebie ten stan. Poczuj całym sobą. Wszystkimi zmysłami. Wyłącz umysł, czyli wyłącz myśli i wyłącz też obrazy, i poczekaj na doznania.

Poczuj siebie. Poczuj stan w jakim będziesz, kiedy nie będziesz przywiązywał się do rezultatów. I miej to od zaraza. Masz ten stan a rezultaty?

Cóż, przyjdą same, takie na jakie zapracujesz ale przecież to nie od nich zależy twój stan, twoje samopoczucie. Ty już, przecież się czujesz dobrze. Prawda?

O strategiach, na wesoło.

Rozmawiałem z Kamilem Cebulskim (WWW.kcbe.pl) o sprawach różnych i jakoś tak wyszło ,że niechcący zdradził swoją strategie robienia zakupów. Opowiadał, że jak wchodzi  do domu handlowego po zakupy i są tam ruchome schody, to jakoś tak się dzieje, że dla niego schody jadą za wolno, więc zaczyna po nich wchodzić.

Sprawdzę pomyślałem, czy coś w tym może być interesującego. Jestem już w sklepie. Patrzę są … Wbiegam. W połowie stop!  Ktoś blokuje. Trochę tak, jak na filmie z Jasiem Fasolą, jak staruszek z laską blokuje przejście.

Jeszcze raz. Teraz czekam, żeby schody były bez ludzi. Jadę w góre i szybko idę. Na końcu mam jakby podwójną prędkość, swoją plus ruchomych schodów. Trzeba zwolnić. Zwalniam. Idę normalnie, ale coś się wydarzyło. Puls przyspieszył. Serce bije szybciej. Myśli w głowie pędzą jakby szybciej. Jestem w dynamicznym stanie załatw sprawę i żegnaj. Wszystko porusza się szybciej.

Powtarzam jazdę jeszcze dwa razy. Trochę to z boku śmiesznie wygląda, ale mam czas. Jestem na zakupach z żoną. Mężowie  wiedzą co to, na ogół, oznacza…

I co takiego odkryłem. Jeżeli chcesz zrobić  szybko zakupy powinieneś przed sklepem przyspieszyć. Powiedzmy, że ostatnie 60 metrów przed wejściem biegniesz . Potem  idziesz normalnie. Jesteś jednak już w innym stanie. Zmieniłeś fizjologię. Teraz wręcz musisz działać szybko. I to robisz.

Zmiana emocjonalno-fizjologicznego stanu przed jakimś zadaniem wydaje się sprawą zasadniczą. Warto więc wiedzieć jak tego dokonać. Na przykład potrzebujesz być skoncentrowany przy jakiejś pracy, ale jesteś np. roześmiany. Stan rozbawienia jest fajny, ale nie akurat do zadania, które chcesz wykonać.

Zmień więc stan przed. Jak? Najlepiej poprzez przypomnienie sobie podobnej chwili, i zmodelowanie siebie. Jak wtedy się zachowywałeś. Ujrzyj co wdziałeś, usłysz co słyszałeś, przybierz taka samą postawę i  co się stanie?

Wejdziesz automatycznie w pożądany stan. Tak warto czynić ze wszystkimi stanami. Trzeba to jednak ćwiczyć, żeby wiedzieć w ogóle o czym mówię. Doświadczyć tego samemu.

Miłej zabawy. Może nawet na ruchomych schodach. To w przypadku jeżeli chcesz zakupy zrobić bardzo szybko. Jeżeli, chcesz zrobić zakupy wolno, to przed wejściem do sklepu zwolnij, rozejrzyj się na około. Porozmawiaj z kimś i dopiero wejdź do sklepu.

Gdybym był właścicielem sklepu, to przed wejściem zrobiłbym atrakcyjny labirynt.