Artykuły » Narodziny Gwiazdy


Dedykuję Gwiazdom i wszystkim szukającym
“Mam do sprzedania bardzo dobrą skórę tym, którzy chcą zrobić sobie buty.”
G. I. Gurdżijew
Napisała do mnie koleżanka:

Stwierdziliśmy bowiem(z partnerem- przypis mój), że choć samemu można się zdiagnozować to samemu nie można się "naprawić", bo jak mając brak równowagi energetycznej możesz doprowadzić się do harmonii? Potrzebujesz doładowania z zewnątrz (prawo oktaw)*.

I zastanawiam się. Na ile, to przekonanie jest prawdziwe?

Z moich obserwacji wynika, że i tak dojdziesz sam, tam gdzie chcesz. Doświadczysz zmiany, bo zmiana i tak dotyczy ciebie. Jednak droga będzie zdecydowanie dłuższa. Co nie zmienia faktu, że w konsekwencji dostaniesz doładowanie z zewnątrz. Po prostu metodą prób i błędów będziesz tak długo szukał aż znajdziesz sposób dla siebie. Będzie to długa droga. Czasami bolesna. Czasami nie.

Wszystko zależy od tego, gdzie się wybierasz? Co jest celem znanym lub nieznanym ? Jaką cenę zamierzasz za to zapłacić? Jak wielka jest Twoja wiara? Bo wiedz, że będziesz poddawany próbie, oj będziesz.

Tak czy owak będziesz potrzebował doładowania.

Podsumowując, jeżeli wiesz, że potrzebujesz doładowania (a mało kto o tym wie) poszukasz doładowania. W ten sposób znakomicie przyspieszysz proces wzrastania, czy też realizacji siebie, swojego celu, celów.

Co może być doładowaniem? Może to być motywacja do realizacji celu, przebywanie z określoną osobą, osobami, mistrzami, wielkimi nauczycielami (świadome lub nieświadome modelowanie). Wówczas czerpiesz z ich myśli, czerpiesz z ich energii ale może to być też jakaś forma terapii, autoterapii, samorozwoju, kursu, szkoły, doskonalenia. I może być to coś przypadkowego co się czasami zdarza. Jak wygrana w totolotka.

To może być też coaching. Ponieważ coaching zorientowany jest na błyskawiczny rezultat. W coachingu od razu jesteś w tzw ramie rezultatu. Dostajesz zasoby, których po prostu w danej chwili i czasie potrzebujesz. Przemodelowujesz emocje, koncentrując się na tych dobrych. W tym przypadku coaching jest kopniakiem na dalszą drogę. Wyzwalaczem. Przebudzeniem do zmiany.

Teraz już Sam ( i o to chodzi) znajdziesz odpowiednich nauczycieli, opiekunów, przewodników. Proces ten może być zapoczątkowany podczas coachingu. Tak, bo zmiana jest procesem i pomimo, że zmiana zachodzi szybko to tak naprawdę jest funkcją w czasie. Dzisiaj dokładnie nie wiesz czego będziesz potrzebował jutro.

Kiedy potrzebujesz doładowania i skąd masz to wiedzieć? Jaka jest różnica, która czyni różnicę pomiędzy tymi, którzy wiedzą a tymi, którzy nie wiedzą?

Koleżanka ma pewien dar. Jest znakomitym diagnostą. Tak więc, wyzwaniem dla Ciebie jest sama diagnoza. Potrzebujesz obserwować siebie. Jakby z dystansu. Kiedy zaobserwujesz, że potrzebujesz doładowania sam znajdziesz sposób i je otrzymasz.

Teraz tylko rozejrzyj się za Kimś lub za Czymś dla Ciebie właściwym. Niżej mały przykład rodem z biznesu.

Pytanie: skąd biorą siłę przedsiębiorcy? Odpowiedź: z siły własnej wizji, pasji, wręcz obsesji i do tego otaczają się jeszcze właściwymi ludźmi, którzy tą wizję podzielają i tak następuje wzajemne wznoszenie. Współpraca generatywna. Synergia. W górę, do następnej oktawy lub przynajmniej prosto…

Ale, co oznacza otaczać się właściwymi ludźmi? Właściwi - to ludzie nastawieni na skuteczne rozwiązania. Oni permanentnie tkwią w tzw. ramie rezultatu. To marzyciele, realiści i krytycy w jednym. Umiejący być raz tym, raz tym, raz tym. To przewodnicy, opiekunowie, nauczyciele i przywódcy. Odpowiedni w danym czasie. Oni wszyscy są też doskonałymi uczniami.

Niewłaściwi dla Ciebie, to ludzie, którzy pokazują ci problem (krytycy). Oni świadomie lub nie, utrzymują a przez to wzmacniają… tkwiąc w ramie problemu, a w ramie problemu nie znajdziesz rozwiązania. Tam go po prostu i zwyczajnie nie ma.

Do tej pory nawet nie wiedziałeś, że masz problem. Teraz już wiesz. Problem został wzmocniony, a Ty zmagasz się z nim w zaciszu własnych myśli.

Tak rodzi się destrukcja…
To rodzi się choroba…
Tak rodzi się strach…

A strach skutecznie powstrzymuje Twój rozwój. Chyba, że rozpoznasz strach a wówczas

Jest to sygnał na doładowanie lub to już jest doładowaniem.

Możesz też traktować tzw negatywną informacje zwrotną o sobie jako wyzwanie do nauki i zmiany. Przykład spotykasz znajomego, świadomie lub nieświadomie życzliwego. Coś mówi do Ciebie przykrego. Gdzieś w Tobie zabolało i to właśnie co zabolało to informacja dla ciebie, że czas to zmienić.

Czasami też bywa odwrotnie właściwi dla ciebie to ci ludzie, którzy stale pokazują problem. Bo kochasz problemy. Kochasz czuć się źle. Kochasz chorobę. Jesteś chorobą. Ty czujesz się dobrze jeżeli czujesz się źle. Nagle, kiedy poczujesz się dobrze będziesz przerażony. Nie… to nie dla mnie. Wracam z powrotem. Kto wie, może oktawę niżej. Na ogół czeka tam na ciebie prawdziwa choroba i to jest przekaz dla ciebie, WYZDROWIEJ!!!

Wówczas to prawdziwa choroba jest doładowaniem. Ujemnym doładowaniem, które czasami możesz wykorzystać właściwie. To sprawa przebudzenia… I wiary, że zmiana jest możliwa w twoim przypadku.

Kiedy jednak tak nie jest i chcesz czuć się źle to ja (dzisiaj to już wiem) odmawiam coachingu. Nie jestem zainteresowany podtrzymywaniem problemu.

I tak doszedłem do konkluzji…

Jeżeli chcesz się czuć dobrze, bo kiedy czujesz się dobrze to Jesteś radością, Jesteś spełniony, Jesteś potrzebny. Kochasz i Jesteś kochany i to, ofiarowujesz innym w sposób naturalny, spontanicznie. Prawdziwie żyjesz.

Twoje zdrowie, to zdrowie doskonałe i bardzo dobrze czujesz się z tym uczuciem. Jeszcze raz powtórzę bardzo dobrze czujesz się z tym uczuciem i to jest Twój cel. Teraz prawdziwie świadomie i nieświadomie kontrolujesz siebie, to wówczas możemy razem pracować, bo Twój cel jest moim celem.

Jesteś gwiazdą pragnącą mocniej świecić, a ja chcę pracować wśród gwiazd i dla gwiazd.

Coaching w moim wydaniu to Narodziny Gwiazdy. Twojej Gwiazdy.

Jesteś i dobrze, że Jesteś, więc świeć jak najmocniej, skoro Jesteś…

Prawo oktaw - Prawo oktaw pierwiastków chemicznych zostało sformułowane przez Johna Alexandera Reina Newlandsa. Zauważył on, że: po uszeregowaniu wszystkich znanych pierwiastków zgodnie z rosnącą masą atomową można stwierdzić podobieństwo co do ósmego z nich. Koleżanka ma tu na myśli koncepcje Gurgijewa a opisane przez Uspienskiego w książce Fragmenty nieznanego nauczania – W poszukiwaniu cudownego, mówiące o tym, że aby wznieść się wyżej lub nie zmienić kierunku w odpowiednim czasie należy pozyskać energię z zewnątrz. Przytoczyłem prawie w całości fragment rozdziału o prawie oktaw, ponieważ jest to niezwykle interesujące wyjaśnienie uniwersalnych zasad. Być może w ten sposób zainteresuje Ciebie przeczytanie całej książki. www.mikolajherda.internetdsl.pl/Demianowicz__P._-_Fragmenty_nieznanego_nauczania/250-ind.htm

Prawo Oktaw wg Gurgijewa By zrozumieć znaczenie tego prawa, trzeba przyjąć, że świat składa się z wibracji. Wibracje występują we wszystkich rodzajach, aspektach i gęstościach materii wszechświata, od najsubtelniejszej do najmniej subtelnej; pochodzą one z różnych źródeł i podążają w różnych kierunkach, nawzajem się przecinając, zderzając, osłabiając, wzmacniając, zatrzymując się wzajemnie, itd.

Zasada braku ciągłości wibracji oznacza, że określoną i konieczną cechą wszystkich wibracji w naturze, zarówno rosnących, jak i opadających, jest to, iż nie rozwijają się one równomiernie, ale z okresowymi przyspieszeniami i opóźnieniami.

Można sformułować tę zasadę jeszcze dokładniej, jeśli powiemy, że siła początkowego impulsu nie działa w wibracjach równomiernie, lecz jakby na przemian wzmacnia się lub słabnie. Siła impulsu działa nie zmieniając swego charakteru, a wibracje rozwijają się regularnie tylko przez pewien czas, czas określony naturą impulsu, ciałem, warunkami, itd.

Ale w pewnej chwili zachodzi w tej sile zmiana i wibracje – jeśli można tak powiedzieć – przestają jej słuchać, na krótki czas stają się wolniejsze i do pewnego stopnia zmieniają swój charakter lub kierunek.

Na przykład wibracje rosnące w pewnym momencie zaczynaj wzrastać wolniej, a wibracje opadające zaczynają wolniej opadać. Po tym chwilowym opóźnieniu, zarówno we wzroście, jak i w opadaniu, wibracje na nowo zaczynają biec starym torem, przez pewien czas równomiernie rosnąc lub opadając, aż do chwili nowego zahamowania ich rozwoju.

By ustalić te chwile opóźnienia, czy też raczej przerwy we wzroście i w opadaniu wibracji, linie rozwoju wibracji podzielone są na okresy odpowiadające podwojeniu liczby wibracji lub zmniejszeniu jej do połowy w danym czasie.

Wyobraźmy sobie linię wibracji rosnących. Przyjrzyjmy się im w chwili, gdy wibrują one z szybkością tysiąca drgań na sekundę. Po pewnym czasie liczba wibracji podwaja się, to znaczy dochodzi do dwóch tysięcy.



Odkryto i ustalono, że na tym odcinku wibracji, pomiędzy daną liczbą wibracji i liczbą dwukrotnie większą, znajdują się dwa miejsca, w których zachodzi opóźnienie we wzroście wibracji. Jedno znajduje się blisko początku, ale nie na samym początku. Drugie znajduje się prawie na końcu tego odcinka.

W przybliżeniu wygląda to tak:



Prawa te zostały ujęte w specjalny wzór czy też wykres, który przetrwał do naszych czasów. We wzorze tym okres, w którym wibracje się podwajają, podzielono na osiem nierównych stopni, odpowiadających tempie wzrostu wibracji. Ósmy stopień jest powtórzeniem pierwszego z podwojoną liczby wibracji. Ten okres podwojenia wibracji, czy też odcinek rozwoju wibracji pomiędzy daną liczbą wibracji i liczbą dwukrotnie większą, nazywa się oktawą, to znaczy składa się on z ośmiu.

Skala siedmiotonowa jest wzorem kosmicznego prawa, które zostało wypracowane przez pradawne szkoły i zastosowane w muzyce. Jednakże, jeśli jednocześnie będziemy poznawać manifestacje prawa oktaw w innego rodzaju wibracjach, to zobaczymy, że prawa wszędzie są te same i że wibracje świetlne, cieplne, chemiczne, magnetyczne i inne podlegaj takim samym prawom jak wibracje dźwiękowe.

Poznawanie struktury siedmiotonowej skali muzycznej daje bardzo dobrą podstawę do zrozumienia kosmicznego prawa oktaw. Ponownie zajmijmy się oktawą rosnącą, czyli oktawą, w której częstotliwość wibracji wzrasta. Przypuśćmy, że oktawa ta zaczyna się od tysiąca wibracji na sekundę. Oznaczmy te tysiąc wibracji za pomocą nuty do. Wibracje rosną, to znaczy, że ich częstotliwość wzrasta. W miejscu, gdzie dojdzie ona do dwóch tysięcy wibracji na sekundę, będzie znajdowało się drugie do, czyli do następnej oktawy.



Okres pomiędzy jednym do i następnym do, czyli oktawa, podzielony jest na siedem nierównych części, ponieważ częstotliwość wibracji wzrasta nierównomiernie.



Stosunek wysokości nastrojenia nut, czy też częstotliwości wibracji, będzie następujący:

Jeśli przyjmiemy, że do to 1, to re będzie wtedy 9/8, mi 5/4, fa 4/3, sol 3/2, la 5/3, si 15/8 i do 2.



Różnice w przyspieszeniu lub wzroście w nutach, czy też różnice tonu, będą następujące:
pomiędzy do i re
pomiędzy re i mi
pomiędzy mi i fa
pomiędzy fa i sol
pomiędzy sol i la
pomiędzy la i si
pomiędzy si i do
9/8 : 1 = 9/8
5/4 : 9/8 = 10/9
4/3 : 5/4 = 16/15 (opóźniony wzrost)
3/2 : 4/3 = 9/8
5/3 : 3/2 = 10/9
15/8 : 5/3 = 9/8
2 : 15/8 = 16/15 (wzrost znów opóźniony)
Różnice w nutach lub też różnice w wysokości nastrojenia nut nazywane są interwałami.

Widzimy, że w oktawie istnieją trzy rodzaje interwałów: 9/8, 10/9 i 16/15, które w liczbach całkowitych odpowiadają 405, 400 i 384. Najmniejszy interwał 16/15 występuje między mi i fa i między si i do. Są to dokładnie miejsca opóźnienia w oktawie. Co się tyczy (siedmiotonowej) skali muzycznej, to teoretycznie uważa się, że pomiędzy każdymi dwoma nutami istnieją dwa półtony – z wyjątkiem interwałów mi-fa i si-do, które mają jeden półton i uważa się,, że drugi półton został w nich opuszczony.

Otrzymuje się w ten sposób dwadzieścia nut, spośród których osiem to nuty podstawowe:
do, re, mi, fa, sol, la, si, do, a dwanaście to nuty pośrednie – dwie między każdą parą nut:
do – – re re – – mi fa – – sol sol – – la la – – si
i jedna nuta między każdą z dwóch nut:
mi – fa si – do
Ale w praktyce, to znaczy w muzyce, zamiast dwunastu półtonów stosuje się tylko pięć, czyli jeden półton między:
do – re re – mi fa – sol sol – la la – si
Między mi i fa oraz między si i do w ogóle nie umieszcza się półtonu. W ten sposób struktura muzycznej skali siedmiotonowej przedstawia schemat kosmicznego prawa “interwałów”, czy też nieobecnych półtonów.

Z tego względu, gdy mówi się o oktawach w “kosmicznym” lub “mechanicznym" znaczeniu, tylko interwały pomiędzy mi-fa i si-do nazywa się interwałami.

Jeśli uchwycimy pełne znaczenie prawa oktaw, to umożliwi nam ono zupełnie nowe wytłumaczenie całości życia, postępu i rozwoju zjawisk na wszystkich obserwowanych przez nas płaszczyznach wszechświata.

Prawo to wyjaśnia nam, dlaczego w przyrodzie nie ma linii prostych, a także dlaczego nie możemy myśleć ani czynić, dlaczego wszystko jest myślane, dlaczego wszystko się zdarza, i to zazwyczaj zdarza się w sposób odwrotny do tego, czego byśmy chcieli lub oczekiwali.

Wszystko to jest oczywistym i bezpośrednim skutkiem “interwałów" – lub opóźnień w rozwoju wibracji.

Co dokładnie dzieje się w chwili opóźnienia wibracji? Zachodzi tam odchylenie od pierwotnie przyjętego kierunku. Oktawa zaczyna się w kierunku pokazanym strzałką:



Ale między mi i fa zachodzi odchylenie: linia, która miała swój początek w do, zmienia swój kierunek:



i przebiegając przez fa, sol, la i si opada pod kątem do pierwotnie przyjętego przez siebie kierunku, wskazanego przez trzy pierwsze nuty. Drugi interwał ma miejsce między si i do – jest to nowe odchylenie, kolejna zmiana kierunku.



W każdej następnej oktawie odchylenie jest jeszcze większe, tak że linia oktaw może na końcu zatoczyć koło i postępować w kierunku przeciwnym do pierwotnie przyjętego.



W dalszym rozwoju linia oktaw, czy też linia rozwoju wibracji, może powrócić do pierwotnie obranego kierunku, innymi słowy, może zatoczyć pełne koło.



Prawo to pokazuje, dlaczego w naszych działaniach nie ma nigdy linii prostych, dlaczego zaczynając robić jedną rzecz, w rzeczywistości ciągle robimy coś zupełnie innego, często wręcz sprzecznego z tym pierwszym, choć sami tego nie spostrzegamy i nadal myślimy, że robimy tę samą rzecz, od której zaczęliśmy.

Taki bieg wypadków, to znaczy zmianę kierunku, możemy zaobserwować wszędzie. Po pewnym okresie energicznego działania lub silnej emocji, czy też poprawnego rozumienia, pojawia się reakcja: praca staje się nudna i męcząca; chwile zmęczenia i obojętności wkraczają w uczucia; zamiast poprawnego myślenia pojawia się szukanie kompromisów, tłumienie i unikanie trudnych problemów.

Ale linia rozwija się nadal, chociaż już nie w tym samym kierunku, co na początku. Praca staje się mechaniczna, uczucie słabnie, schodząc na poziom zwykłych codziennych wydarzeń; myśl staje się dogmatyczna, dosłowna. Przez pewien czas wszystko postępuje w ten sposób, po czym znów pojawia się reakcja, ponowne zatrzymanie, ponowne odchylenie.

Rozwój si może postępować dalej, tylko że praca rozpoczęta z wielkim zapałem t entuzjazmem staje się przymusową i bezużyteczną formalnością; w uczuciach pojawia się wiele obcych elementów – zważanie, utrapienie, irytacja, wrogość. Myśl zatacza koło, powtarzając to, co już wcześniej było jej znane, a znaleziona niedawno droga wyjścia coraz bardziej się gubi.

To samo dzieje się we wszystkich sferach ludzkiej działalności. W literaturze, nauce, filozofii, religii, w prywatnym, a nade wszystko w społecznym i politycznym życiu możemy zaobserwować, jak linia rozwoju siły odchyla się od swojego pierwotnego kierunku i po pewnym czasie zaczyna biec w dokładnie odwrotnym kierunku, zachowując ciągle swoją starą nazwę.

Prawo oktaw tłumaczy wiele niezrozumiałych zjawisk w życiu.

Pierwszym z nich jest zasada odchylenia sił.

Drugim jest fakt, że nic w świecie nie pozostaje w tym samym miejscu ani nie pozostaje tym, czym było; wszystko się porusza, wszystko dokądś zmierza, zmienia się i nieuchronnie albo biegnie w górę albo opada, wzmacnia się albo słabnie, rozwija się albo degeneruje, to znaczy podąża wzdłuż rosnącej albo opadającej linii oktaw.

I po trzecie, w rzeczywistym rozwoju zarówno rosnących, jak i opadających oktaw, cały czas zachodzą fluktuacje, wzrastanie i opadanie. Do tej pory mówiliśmy głównie o braku ciągłości wibracji i o odchyleniu sił. Teraz musimy wyraźnie uchwycić dwie inne zasady: nieunikniony w każdej linii rozwoju sił wzrost albo spadek, a także okresowe fluktuacje, to znaczy wzrastanie i opadanie wzdłuż każdej, tak rosnącej, jak i opadającej linii.

Nic nie może się rozwinąć, pozostając jednocześnie na tym samym poziomie. Wzrost i opadanie stanowią nieuniknione, kosmiczne warunki każdego działania.

My ani nie rozumiemy, ani nie widzimy tego, co dzieje się wkoło nas i w nas, ponieważ nie dopuszczamy do nieuniknionego opadania, gdy nie ma wzrostu, albo ponieważ bierzemy opadanie za wzrost.

Są to dwie podstawowe przyczyny naszego samookłamywania się. Pierwszej z nich nie widzimy, ponieważ ciągle myślimy, że rzeczy mogą pozostać przez długi czas na tym samym poziomie; i nie widzimy drugiej, ponieważ wzrosty, tam gdzie je dostrzegamy, są niemożliwe, tak jak niemożliwe jest wzrastanie świadomości za pomocą środków mechanicznych.

Jeśli nauczyliśmy się już rozróżniać w życiu oktawy rosnące i opadające, to następnie musimy nauczyć się odróżniać wzrost i spadek w samych oktawach. Jakąkolwiek sferę naszego życia wzięlibyśmy pod rozwagę, to zobaczymy, że nic nie pozostaje stałe i niezmienne; wszędzie i we wszystkim kołysze się wahadło, wszędzie i we wszystkim rosną i opadają fale.

Nasza energia, płynąca w tym lub tamtym kierunku, niespodziewanie wzrasta, a potem równie niespodziewanie słabnie. Nasze nastroje, bez żadnego widocznego powodu stają się to lepsze, to gorsze; nasze uczucia, nasze pragnienia, nasze zamiary, nasze decyzje, wszystkie one od czasu do czasu przechodzą okresy wzrostu lub opadania, stając się mocniejsze lub słabsze.

I być może w człowieku istnieje sto poruszających się wahadeł. Te wzrosty i spadki, te jakby falujące fluktuacje nastrojów, myśli, uczuć, energii i determinacji, odpowiadają zarówno okresom rozwoju sił między interwałami w oktawach, jak i samym interwalom.

Od prawa oktaw, w jego trzech podstawowych przejawach, uzależnionych jest wiele zjawisk natury psychicznej, jak również tych bezpośrednio związanych z naszym życiem. Od prawa oktaw zależy niedoskonałość i niepełność naszej wiedzy, we wszystkich bez wyjątku dziedzinach Dzieje się tak głównie dlatego, że zawsze zaczynamy postępować w jednym kierunku, a później, nie zauważając tego, postępujemy w innym.

Jak to zostało powiedziane, prawo oktaw we wszystkich swych przejawach znane już było pradawnej wiedzy.

Nawet nasz podział czasu, to znaczy podział dni tygodnia na dni pracy i niedzielę, wiąże się z tymi samymi cechami i wewnętrznymi warunkami naszego działania, które są zależne od ogólnego prawa. Mit biblijny o stworzeniu świata w sześć dni i o siódmym dniu, w którym Bóg odpoczywa od pracy, mimo, że niepełny, jest jednak wyrażeniem prawa oktaw lub wskazaniem na nie.

Obserwacje oparte na zrozumieniu prawa oktaw pokazują, że wibracje mogą rozwijać się na różne sposoby. W przerwanych oktawach jedynie się zaczynają, a następnie opadają, toną albo zostają wchłonięte przez inne, silniejsze wibracje, które się z nimi krzyżują lub biegną w przeciwnym kierunku. W oktawach, które odchylają się od pierwotnie przyjętego kierunku, wibracje zmieniają swój charakter i przynoszą skutki odwrotne do tych, jakich można było oczekiwać na początku.

Jedynie w oktawach kosmicznego porządku, zarówno opadających, jak i rosnących, wibracje rozwijają się w nieprzerwany i uporządkowany sposób, biegnąc w tym samym kierunku, co na początku.

Dalsze obserwacje pokazują, że właściwy i konsekwentny rozwój oktaw, choć rzadko, może być jednak obserwowany przy wszelkiego rodzaju życiowych okazjach, w działaniu przyrody, jak również w ludzkim działaniu. Właściwy rozwój oktaw opiera się na tym, co wydaje się przypadkiem.

Zdarza się czasami, że oktawa równoległa do danej oktawy, w taki lub inny sposób krzyżująca się albo spotykająca się z nią, wypełnia jej “interwały" i sprawia, że swobodny i pozbawiony zahamowań rozwój wibracji danej oktawy jest możliwy. Obserwacja takich właściwie rozwijających się oktaw ukazuje, że jeśli w wymaganej chwili, to znaczy w chwili, gdy dana oktawa przechodzi przez interwał, otrzyma ona “dodatkowy wstrząs" o odpowiedniej dla niej sile i charakterze, to będzie się ona dalej rozwijać bez przeszkód, zgodnie z pierwotnie przyjętym kierunkiem, niczego nie tracąc ani nie zmieniając swojego charakteru.

W takich wypadkach zachodzi istotna różnica pomiędzy rosnącymi i opadającymi oktawami.

W oktawie rosnącej pierwszy “interwał" zachodzi między mi i fa. Jeśli w tym momencie włączy się odpowiednia energia dodatkowa, to oktawa będzie rozwijała się bez przeszkód, aż do osiągnięcia si; ale między si i do potrzebuje ona do właściwego rozwoju o wiele silniejszego “dodatkowego wstrząsu" niż ten między mi i fa, ponieważ w tym punkcie wibracje oktawy osiągają o wiele wyższą wysokość nastrojenia nut, i po to, by uniknąć zatrzymania w rozwoju oktawy, potrzebne jest znacznie większe natężenie.

Z drugiej strony, w oktawie opadającej największy interwał znajduje się na samym początku oktawy, zaraz po pierwszym do, a materiał potrzebny do jego wypełnienia często można odnaleźć albo w samym do, albo w ubocznych, wywołanych przez do, wibracjach. Z tego powodu oktawa opadająca rozwija się znacznie łatwiej niż oktawa rosnąca i po pokonaniu si osiąga ona bez trudności fa; w tym miejscu konieczny jest dodatkowy wstrząs, choć jest on znacznie słabszy niż pierwszy wstrząs między do i si.

W dużej kosmicznej oktawie, która dociera do nas w postaci promienia stworzenia, możemy zaobserwować pierwszy pełny przykład prawa oktaw. Promień stworzenia ma swój początek w Absolucie. Absolut jest Wszystkim. Wszystko, posiadając pełną jedność, mając pełną wolę i pełną świadomość, tworzy w sobie światy, dając w ten sposób początek opadającej oktawie świata. Absolut stanowi do tej oktawy. Światy stworzone przez Absolut w nim samym, stanowią si. W tym wypadku interwał między do i si wypełnia wola Absolutu.

Proces stworzenia rozwija się dalej dzięki sile pierwotnego impulsu i dzięki “dodatkowemu wstrząsowi". Si przechodzi w la, które jest dla nas naszym gwiezdnym światem, Drogą Mleczną. La przechodzi w sol – nasze Słońce, nasz system słoneczny. Sol przechodzi w fa – świat planetarny. I tutaj, pomiędzy całością świata planetarnego a naszą Ziemią, znajduje się “interwał”. Oznacza to, że promieniowania planetarne, przenoszące na Ziemię różne wpływy, nie mogą do niej dotrzeć lub mówiąc dokładniej – nie są one odbierane, ponieważ Ziemia je odbija. By wypełnić istniejący w tym miejscu promienia stworzenia “interwał” stworzono specjalny aparat do odbioru i przekazywania wpływów pochodzących z planet.

Tym aparatem jest życie organiczne na Ziemi. Życie organiczne przekazuje Ziemi wszystkie przeznaczone dla niej, wpływy i czyni możliwym dalszy rozwój, i wzrost Ziemi, to jest mi w kosmicznej oktawie, a także Księżyca, czyli re, po którym następuje kolejne do – Nic. Pomiędzy Wszystkim i Niczym biegnie promień stworzenia.

Znacie modlitwę “Święty Boże, Święty Mocny, Święty a Nieśmiertelny" ? Modlitwa ta pochodzi z pradawnej wiedzy. Święty Bóg oznacza Absolut lub Wszystko. Święty Mocny oznacza Absolut lub Nic. Święty Nieśmiertelny oznacza to, co znajduje się między nimi, to znaczy sześć nut promienia stworzenia wraz z “życiem organicznym". Wszystkie trzy, ujęte razem, czynią jedno. Jest to współistniejąca i niepodzielna Trójca.

Musimy teraz zatrzymać się nad ideą “dodatkowych wstrząsów", które zezwalają liniom sił na dotarcie do wytyczonego celu. Jak już wcześniej powiedziałem, wstrząsy mogą zdarzyć się przypadkowo.

Przypadek jest oczywiście rzeczą bardzo niepewną. Ale te linie rozwoju sił, które przypadkowo zostały wyprostowane i które człowiek może czasami zobaczyć, których może on oczekiwać lub też przypuszczać, że one istnieją, bardziej niż cokolwiek innego stwarzają w nim złudzenie linii prostych.

To znaczy, myśli on, że linie z zasady są proste, a te złamane lub przerywane są tylko wyjątkiem. To z kolei stwarza w nim złudzenie, że czynienie jest możliwe, że możliwe jest osiągnięcie wytyczonego celu.

W rzeczywistości człowiek nic nie może czynić. Jeśli przypadkowo jego działanie daje pewien rezultat, gdy choćby tylko wyglądem lub z nazwy przypomina wytknięty cel, to wtedy człowiek upewnia siebie i innych, że osiągnął ów założony przez siebie cel i że ktoś inny także byłby w stanie ten cel osiągnąć, a inni w to wierzą.

W rzeczywistości jest to złudzenie. Człowiek może wygrać w ruletkę. Ale to tylko przypadek. Osiągnięcie jakiegoś celu, który ktoś wytyczył sobie w życiu lub w jakiejś szczególnej sferze swej działalności, jest przypadkiem tego samego rodzaju.

Różnica polega tu na tym, że grając w ruletkę człowiek za każdym razem, to znaczy przy każdej puli, wie, czy przegrał, czy wygrał; natomiast w sferze działań życiowych, szczególnie tych, które mają znaczenie społeczne, człowiek może bardzo łatwo siebie okłamywać; kiedy zaś pomiędzy początkiem a końcem czegoś upływają lata, osiągnięty rezultat może on uznać za ten upragniony, to znaczy, może uwierzyć, że wygrał, mimo że w całości przegrał.

Największą obrazą dla “człowieka-maszyny" jest powiedzenie mu, że nie może nic zrobić, że nie może niczego osiągnąć, że nigdy nie może dążyć do żadnego celu, i że zmierzając do jednego, nieuchronnie tworzy jakiś inny cel. Oczywiście nie może być inaczej. “Człowiek-maszyna” znajduje się w rękach przypadku.

Jego działania mogą przypadkowo znaleźć się na pewnym torze, który został stworzony przez kosmos lub mechaniczne siły, i przez jakiś czas mogą one biec przypadkowo wzdłuż tego toru, przyczyniając się do powstania złudzenia, że pewnego rodzaju cele zostały osiągnięte.

Takie przypadkowe zbieganie się wyników z wcześniej założonymi przez nas celami, czy też osiąganie celów w drobnych sprawach, które nie mogą mieć konsekwencji, stwarza w mechanicznym człowieku przekonanie, że jest on w stanie osiągnąć każdy cel, że – jak to się mówi – jest on w stanie“ujarzmić przyrodę", że jest w stanie “urządzić całość swojego życia", itd.

Oczywiście, tak naprawdę nie jest on w stanie zrobić niczego w tym rodzaju, ponieważ nie tylko nie ma kontroli nad rzeczami na zewnątrz siebie, ale nawet nad tym, co znajduje się wewnątrz niego.

To ostatnie należy wyraźnie zrozumieć i przyswoić sobie. Jednocześnie trzeba zrozumieć, że kontrola nad rzeczami zaczyna się od kontroli nad rzeczami w nas samych, od kontroli nad nami samymi. Człowiek, który nie jest w stanie kontrolować samego siebie, czy też tego, co się w nim dzieje, nie może niczego kontrolować.

W jaki sposób można osiągnąć kontrolę?

Oktawy mogą nieprzerwanie i ciągle rozwijać się w pożądanym kierunku, jeśli we właściwych momentach, to znaczy w chwilach, gdy wibracje tracą swoją prędkość, włączą się w nie “dodatkowe wstrząsy".

Jeśli w odpowiednich chwilach “dodatkowe wstrząsy" się nie włączą, wówczas oktawy zmieniają swój kierunek. Łudzenie się, że “dodatkowe wstrząsy" przyjdą skądś same w odpowiednich chwilach, jest oczywiście nie do przyjęcia.

Człowiekowi zatem pozostaje wybór pomiędzy odnalezieniem takiego kierunku dla swoich działań, który odpowiada w danej chwili mechanicznej linii wydarzeń; innymi słowy, wybór pomiędzy “pójściem tam, gdzie wiatr zawieje" lub “popłynięciem z prądem" – nawet jeśli jest to sprzeczne z jego wewnętrznymi skłonnościami, przekonaniami i sympatiami – a pogodzeniem się z fiaskiem tego wszystkiego, czego się podejmuje.

Albo też może on nauczyć się rozpoznawać momenty interwałów we wszystkich liniach swojej działalności i nauczyć się tworzenia “dodatkowych wstrząsów"; innymi słowy, nauczyć się stosowania do własnych działań metody, z której korzystają kosmiczne siły przy tworzeniu “dodatkowych wstrząsów” wówczas, gdy jest to konieczne.

Możliwość sztucznych, to znaczy specjalnie tworzonych “wstrząsów dodatkowych" nadaje poznawaniu prawa oktaw praktyczne znaczenie i sprawia, że to poznawanie staje się obowiązkiem i koniecznością, jeśli człowiek chce wyjść z roli biernego obserwatora tego, co się dzieje z nim i wokół niego.

Tego można się nauczyć tylko w szkole, to znaczy we właściwie zorganizowanej szkole, która podąża drogą wszystkich ezoterycznych tradycji. Bez pomocy szkoły człowiek sam nigdy nie zrozumie prawa oktaw, miejsca “interwałów" i porządku tworzenia “wstrząsów".

Nie może on tego zrozumieć, ponieważ do tego konieczne są pewne warunki, a warunki te mogą być stworzone jedynie w szkole, która sama została stworzona w oparciu o te zasady.

Przy poznawaniu prawa oktaw trzeba pamiętać o tym, że we wzajemnej relacji oktawy dzieli się na podstawowe i podporządkowane. Oktawę podstawową można porównać do pnia drzewa, który wypuszcza gałęzie ubocznych oktaw. Siedem podstawowych nut oktawy i dwa “interwały" – nosiciele nowych kierunków – tworzą razem dziewięć ogniw łańcucha, trzy grupy, z których każda zawiera trzy ogniwa.

Oktawy podstawowe są połączone z oktawami drugorzędnymi, czy też podporządkowanymi, w pewien określony sposób. Z oktaw podporządkowanych pierwszego rzędu biorą swój początek oktawy podporządkowane drugiego rzędu, itd. Budowę oktaw można porównać do budowy drzewa. Od podstawowego, prostego pnia odchodzą we wszystkie stron konary, które z kolei dzielą się na coraz to mniejsze gałęzie, by w końcu pokryć się liśćmi. Ten sam proces zachodzi przy budowie liści, w formowaniu się żyłek, podczas ząbkowania, itd.

Tak jak wszystko w przyrodzie, ludzkie ciało – reprezentujące pewną całość – zawiera w środku i na zewnątrz dokładnie te same związki. Zgodnie z liczbą nut w oktawie i jej “interwałami", ciało ludzkie ma dziewięć podstawowych miar wyrażonych za pomocą liczb o określonej wielkości.

W poszczególnych jednostkach liczby te oczywiście mogą bardzo się od siebie różnić, ale tylko w pewnych, określonych granicach. Tych dziewięć podstawowych miar łącząc się w pewien określony sposób, tworzy pełną oktawę pierwszego rzędu i przechodzi w miary oktaw podporządkowanych, które z kolei dają początek innym podporządkowanym oktawom, itd. W ten sposób można uzyskać miary każdego członka albo każdej części ludzkiego ciała, ponieważ wszystkie one znajduje się w określonym stosunku do siebie.

Samo “techniczne" zrozumienie prawa oktaw wymaga dużo czasu.

By lepiej zrozumieć znaczenie prawa oktaw, trzeba mieć jasny pogląd na temat jeszcze innej właściwości wibracji. Chodzi o tak zwane “wibracje wewnętrzne". Oznacza to, że wewnątrz wibracji postępują inne wibracje i że każdą oktawę można rozłożyć na dużą ilość wewnętrznych wibracji.

Każda nuta dowolnej oktawy może na innej płaszczyźnie być uznana za całą oktawę. Z kolei każda nuta wewnętrznych oktaw zawiera w sobie całą oktawę i tak dalej przez dłuższy czas, ale nie ad infinitum, ponieważ istnieje określona granica rozwoju wewnętrznych oktaw.



Te wewnętrzne wibracje, zachodząc równocześnie w ciałach o różnej gęstości, nawzajem się przenikają, odbijają się w sobie, wzajemnie się zapoczątkowują, zatrzymują, wprawiają w ruch lub zmieniają się pod wzajemnym wpływem.

Wyobraźmy sobie wibrację substancji czy ciała o pewnej określonej gęstości. Przypuśćmy, że ta substancja lub ciało składa się z dość grubych atomów świata 48, z których każdy – jeśli można tak powiedzieć jest skupiskiem 48 pierwotnych atomów. Wibracje, które postępują w tym ciele, dzielą się na oktawy, a oktawy dzielą się na nuty. Wyobraźmy sobie, że w celu przeprowadzenia pewnego rodzaju badania zajmiemy a się jedną oktawą tych wibracji. Musimy zdać sobie sprawę, że w granicach tej oktawy postępują wibracje jeszcze subtelniejszej substancji. Substancja świata 48 jest nasączona substancją świata 24; wibracje w substancji świata 24 znajdują się w określonym stosunku do wibracji w substancji świata 48. Chodzi o to, że w wibracjach substancji świata 48 każda nuta zawiera całą oktawę substancji świata 24.

To są wewnętrzne oktawy.

Substancja świata 24 jest z kolei przeniknięta substancją świata 12. W tej substancji także znajdują się wibracje i każda nuta wibracji w świecie 24 zawiera całą oktawę wibracji w świecie 12. Substancja świata 12 przeniknięta jest substancją świata 6. Substancja świata 6 przeniknięta jest substancją świata 3. Świat 3 przeniknięty jest substancją świata 1. W każdym z tych światów istnieją odpowiednie wibracje i porządek pozostaje zawsze taki sam, mianowicie każda nuta wibracji substancji grubszej zawiera całą oktawę wibracji substancji subtelniejszej.

Jeśli zaczniemy od wibracji świata 48, to możemy powiedzieć, że jedna nuta wibracji w tym świecie zawiera oktawę lub siedem nut wibracji świata planetarnego. Każda nuta wibracji świata planetarnego zawiera siedem nut wibracji świata słonecznego. Każda nuta wibracji świata słonecznego będzie zawierała siedem nut wibracji świata gwiezdnego, itd.

Poznawanie wewnętrznych oktaw, poznawanie ich stosunku do oktaw zewnętrznych i możliwe oddziaływanie tych pierwszych na drugie, stanowi bardzo ważną część poznawania świata i człowieka.

Promień stworzenia, tak jak każdy inny zakończony w danym momencie proces, można uważać za oktawę. Będzie to oktawa opadająca, w której do przechodzi w si, si w la, itd. Absolut lub Wszystko (świat 1) będzie do; wszystkie światy (świat 3) – si; wszystkie słońca (świat 6) – la; nasze Słońce (świat 12) – sol; wszystkie planety (świat 24) – fa; Ziemia (świat 48) – mi; Księżyc (świat 96) – re. Promień stworzenia zaczyna się od Absolutu. Absolut jest Wszystkim. To jest do.



Promień stworzenia kończy się na Księżycu. Poza Księżycem jest Nic. To także jest Absolut – do.

Badając “promień stworzenia", czy też “kosmiczną oktawę", widzimy, że w rozwoju tej oktawy powinny pojawić się interwały: pierwszy między do i si, to znaczy między światem 1 i światem 3, między Absolutem i “wszystkimi światami", oraz drugi między fa i mi, to znaczy między światem 24 i światem 48, między “wszystkimi planetami" i Ziemią. Ale pierwszy “interwał" wypełnia wola Absolutu.

Jeden z przejawów woli Absolutu polega właśnie na wypełnianiu tego “interwału" za pomocą świadomej manifestacji siły neutralizującej, która wypełnia “interwał” istniejący między czynnymi i biernymi siłami. Z drugim “interwałem” sytuacja jest bardziej skomplikowana.

Między planetami a Ziemią czegoś brakuje. Wpływy planetarne nie mogą w sposób ciągły i pełny docierać do Ziemi. Konieczny jest “dodatkowy wstrząs"; konieczne jest stworzenie pewnych nowych warunków dla zapewnienia właściwego przepływu sił.

Warunki zapewniające przepływ sił tworzone są poprzez umieszczenie pomiędzy planetami i Ziemią specjalnego mechanicznego przyrządu. Tym mechanicznym przyrządem, tą “stacją przekaźnikową sił" jest życie organiczne na Ziemi. Życie organiczne na Ziemi zostało stworzone w celu wypełnienia interwału między planetami a Ziemią.

Życie organiczne, jeśli można tak powiedzieć, reprezentuje narząd postrzegania Ziemi. Życie organiczne formuje coś na kształt czułej powłoki, która pokrywa całą kulę ziemską i odbiera wpływy pochodzące ze sfery planetarnej, które inaczej nie byłyby w stanie dotrzeć do Ziemi. Pod tym względem królestwa roślinne, zwierzęce i ludzkie są dla Ziemi równie ważne. Pole pokryte jedynie trawą poddaje się wpływom planetarnym określonego rodzaju i przekazuje je Ziemi. To samo pole wypełnione tłumem ludzi będzie odbierało i przekazywało inne wpływy.

Ludność Europy odbiera jeden rodzaj wpływów planetarnych i przekazuje je Ziemi. Ludność Afryki odbiera wpływy planetarne innego rodzaju, itd.

Wszystkie wielkie wydarzenia w życiu mas ludzkich są powodowane przez wpływy planetarne. Są one wynikiem absorpcji wpływów planetarnych. Społeczeństwo ludzkie jest masą wysoce czułą na odbiór wpływów planetarnych. I każde przypadkowe małe napięcie w sferach planetarnych może całymi latami mieć swoje reperkusje w postaci wzrostu ożywienia w takiej lub innej sferze ludzkiej działalności.

Oto w przestrzeni planetarnej zachodzi coś przypadkowego i bardzo krótkotrwałego; natychmiast zostaje to odebrane przez ludzkie masy i ludzie zaczynają nienawidzić się i zabijać nawzajem, uzasadniając swoje działania jakąś teorią braterstwa, równości, miłości lub sprawiedliwości.

Życie organiczne jest narządem postrzegania Ziemi i jednocześnie jest narządem promieniowania. Dzięki życiu organicznemu każda część powierzchni Ziemi zajmująca dany obszar, w każdej chwili wysyła pewien rodzaj promieni w kierunku Słońca, planet i Księżyca. Słońce potrzebuje jednego rodzaju promieniowań, planety innego rodzaju, a Księżyc jeszcze innego.

Wszystko, co dzieje się na Ziemi, wytwarza tego rodzaju promieniowanie. I wiele rzeczy często zdarza się tylko dlatego, że od danego miejsca na powierzchni Ziemi wymaga się określonego rodzaju promieniowania.

Jednocześnie cały czas kładł on nacisk na fakt, że niezależnie od tego, co działo się w cienkiej powłoce życia organicznego, zawsze służyło to interesom Ziemi, Słońca, planet i Księżyca. Nic niepotrzebnego i nic niezależnego nie mogło się tu dziać, ponieważ wspomniana powłoka została stworzona w określonym celu i tylko jemu jest ona podporządkowana.

Pewne o razu, rozwijając ten temat, G. Pokazał nam wykres struktury oktawy, w którym jednym z ognisk było “życie organiczne na Ziemi”.

– Ta dodatkowa, czy też poboczna, oktawa w promieniu stworzenia zaczyna się od Słońca – powiedział.

– Słońce, czyli sol w oktawie kosmicznej, zaczyna w pewnym momencie brzmieć jak do, sol – do.

Trzeba zdać sobie sprawę, że każda nuta w jakiejkolwiek oktawie – w tym wypadku każda nuta oktawy kosmicznej – może reprezentować do jakiejś innej, pochodzącej od niej, bocznej oktawy. Albo jeszcze dokładniej można by powiedzieć, że dowolna nuta dowolnej oktawy może być jednocześnie dowolną nutą dowolnej innej oktawy, przebiegającej przez nią.

W danym wypadku sol zaczyna brzmieć jako do. Schodząc do poziomu planet, ta nowa oktawa przechodzi w si; opadając niżej, wytwarza ona trzy nuty la, sol, fa, które stwarzają i stanowią życie organiczne na Ziemi w formie, w jakiej je znamy; mi tej oktawy łączy się z mi oktawy kosmicznej, to znaczy z Ziemią, a re łączy się z re oktawy kosmicznej, to znaczy z Księżycem.



Od razu poczuliśmy, że ta boczna oktawa jest pełna znaczenia. Przede wszystkim ukazywała ona, że życie organiczne, reprezentowane na wykresie przez trzy nuty, ma dwie wyższe nuty, jedną na poziomie planet i jedną na poziomie Słońca, i że miało ono swój początek w Słońcu. To ostatnie stanowi najważniejszy punkt, ponieważ po raz kolejny – jak wiele innych rzeczy w systemie G. – okazało się to sprzeczne z potoczną, współczesną ideą życia, które bierze swój początek, jeśli można tak powiedzieć, z dołu. Zgodnie z wyjaśnieniami G., życie przyszło z góry.

Później odbyło się wiele rozmów o nutach mi i re z pobocznej oktawy. Nie mogliśmy oczywiście zdefiniować, czym jest re. Ale było ono w oczywisty sposób powiązane z ideą pokarmu dla Księżyca. Jakiś produkt rozpadu życia organicznego docierał do Księżyca; to musiało być re. Co do mi, to można było mówić o tym z dużą dokładnością.

Bez wątpienia życie organiczne zanikało w Ziemi. Rola życia organicznego w strukturze powierzchni Ziemi nie podlega dyskusji. Następuje rozwój wysp koralowych i gór wapiennych, formowanie się pokładów węgla i gromadzenie ropy naftowej; przemiana gleby pod wpływem wegetacji, roślinność jezior, wytwarzanie przez robaki żyznych pól uprawnych, zmiana klimatu w wyniku odwadniania bagien i niszczenia lasów, jak również wiele innych rzeczy, o których wiemy i których nie wiemy. Co więcej, poboczna oktawa szczególnie wyraźnie uwidoczniła, jak prosto i poprawnie zostały sklasyfikowane rzeczy w systemie, który poznawaliśmy. Wszystko, co nieprawidłowe, nieoczekiwane i przypadkowe, znikało i zaczynał pojawiać się ogromny i dokładnie przemyślany plan wszechświata.

Jeżeli jesteś gotowy/gotowa - zadzwoń: (kom. 510 095 984 lub Skype) i umów się na pierwszą bezpłatną i nie zobowiązującą rozmowę, po której zdecydujesz czy chcesz umówić się na osobisty coaching przywracający radość życia.

A jeśli nie jesteś pewien - po prostu napisz: andrzej@andrzejhanisz.pl

Weź sprawy w swoje ręce i osiągnij każdy, dobry dla Ciebie, cel.

Andrzej Mariusz Hanisz

Poleć tę stronę znajomym »


Komentarze:
Do tego artykułu nie zamieszczono jeszcze żadnych komentarzy.

Zamieść pierwszy komentarz »